Reklama

Zmarł Aleksander Milinkiewicz. Syn uczniów Korczaka, intelektualista i wielki przyjaciel Polski

Był inspiracją i zarażał wiarą w lepszą przyszłość wielu swoich rodaków. Białoruś pod jego rządami mogłaby już być członkiem Unii Europejskiej. Ale historia potoczyła się inaczej.
Aleksander Milinkiewicz

Aleksander Milinkiewicz

Foto: PAP/Wiktor Dąbkowski

We wtorek w Warszawie zmarł Aleksander Milinkiewicz. Miał 79 lat. Jesienią przeszedł skomplikowaną operację i od miesięcy zmagał się z powikłaniami. O tym, jakim był człowiekiem, świadczy chociażby fakt, że gdy w maju jego bliscy ogłosili zbiórkę środków na rehabilitację, w ciągu niespełna trzech dni uzbierano niezbędną kwotę.

Dla tysięcy swoich rodaków od dekad był niepodważalnym autorytetem, liderem opinii, intelektualistą i nauczycielem. Jego przekaz był prosty – nie tracić nadziei, dostrzegać promyki słońca w ciemności, szukać głębiej, tłumaczyć i szanować drugiego człowieka. Zaszczepili w nim to rodzice w Grodnie, którzy w międzywojennej Polsce pracowali u boku Janusza Korczaka w zakładzie wychowawczym „Nasz Dom” na warszawskich Bielanach. Był też prawnukiem uczestnika powstania styczniowego, represjonowanego przez władze carskie. Tak bardzo nie pasował do łukaszenkowskiej Białorusi.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama