Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do konsultacji projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego, kodeksu karnego wykonawczego oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, który ma kompleksowo uregulować kwestię stosowania wideokonferencji.
Choć możliwość zdalnego udziału w postępowaniu karnym wprowadzono w czasie pandemii koronawirusa (w stosunku do osób pozbawionych wolności), to ciągle brakuje przejrzystych zasad dotyczących zdalnego przesłuchania świadków, biegłych oraz oskarżonych, co prowadzi do niejednolitej praktyki sądowej.
Jeśli zaś chodzi o strony postępowania, to możliwość zdalnego udziału jak najbardziej istnieje, pod warunkiem, że tą stroną jest prokurator. Co więcej, wyrażone przez prokuratora żądanie zdalnego udziału w rozprawie jest dla sądu wiążące.
– Obowiązujące unormowania kodeksu postępowania karnego przewidujące możliwość korzystania z połączeń zdalnych w formie wideokonferencji w postępowaniu karnym są niewystarczające i rodzą wiele wątpliwości, w tym również co do tak fundamentalnych kwestii, jak respektowanie wymogów prawa do obrony oraz norm konstytucyjnych dotyczących zatrzymania – czytamy w uzasadnieniu projektu, o którym szerzej pisaliśmy pod koniec lutego.
Wideokonferencja prawem, nie towarem
Projekt przewiduje, że zdalny udział w rozprawie powinien co do zasady stanowić uprawnienie każdej ze stron lub ich obrońców, pełnomocników lub przedstawicieli ustawowych.
Do tej pory z możliwości zdalnego przesłuchania nie korzystano praktycznie w ogóle w postępowaniu przygotowawczym. Projektowane rozwiązania wprowadzają szeroką możliwość stosowania tej formy przeprowadzania czynności, podczas gdy w postępowaniu sądowym będzie to w dużo większym stopniu ograniczone z uwagi na większą potrzebę zagwarantowania zasady bezpośredniości oraz kontradyktoryjności.
Czytaj więcej
Wykorzystanie elektronicznych form komunikacji ma usprawnić pracę sądów i prokuratur oraz obniżyć koszty stron i uczestników postępowań. Projekt no...
Przykładowo niemożliwe będzie przesłuchanie online w przypadku, gdyby zachodziła konieczność np. konfrontacji z udziałem pokrzywdzonego i oskarżonego, nawet gdyby złożyli takie wnioski.
Mało tego, w postępowaniu sądowym, niezależnie od tego, czy przesłuchanie świadka w trybie zdalnym miałoby nastąpić z uwagi na ważne przyczyny, czy też wobec braku sprzeciwu stron, sąd, podejmując decyzję, w tym zakresie i tak będzie musiał zbadać, czy przeciwko takiej formie nie przemawia wzgląd na prawidłowość postępowania oraz czy nie stwarza to ryzyka naruszenia rzetelności postępowania, w szczególności prawa do obrony.
Sąd będzie mógł jednak przesłuchać świadka zdalnie nawet przy sprzeciwie strony, jednak by ograniczyć ryzyko nadużyć, będzie musiał uzasadnić, dlaczego uznano za wystarczające przesłuchanie świadka zdalnie.
Przesłuchania zdalne będą oparte na jednolitym systemie służącym do przeprowadzania rozpraw zdalnych, w pełni zintegrowanym z ekosystemem e-Protokół, analogicznie jak ma to miejsce obecnie w postępowaniach cywilnych.
Zarzuty pod okiem kamery
Jeśli chodzi o postępowania przygotowawcze, to w projekcie ustawy przewidziano możliwość wykorzystania wideokonferencji do przesłuchania podejrzanego, przedstawienia zarzutów oraz ich zmiany lub rozszerzenia.
Projekt wprowadza też jako zasadę utrwalanie obrazu i dźwięku z czynności bezpośredniego przedstawienia, zmiany i uzupełnienia zarzutów oraz bezpośredniego przesłuchania pokrzywdzonego w charakterze świadka, w postępowaniu przygotowawczym oraz każdego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym i sądowym, jeśli przesłuchanie ma charakter zdalny.
Zgodnie z projektowanymi regulacjami, jeśli jedna z powyższych czynności będzie przeprowadzana w drodze wideokonferencji, jej nienagranie oznaczać będzie jej bezskuteczność. Wówczas nie jest bowiem możliwe uzyskanie własnoręcznego podpisu podejrzanego na protokole.
– Nagranie przebiegu takiej czynności procesowej stanowić będzie dokumentację dochowania procesowych wymogów jej dotyczących. Oznacza to, że przebieg zdalnego przesłuchania podejrzanego lub czynności przedstawienia (zmiany, uzupełnienia) zarzutów w ramach wideokonferencji musi być bezwzględnie utrwalony za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk. W przeciwnym wypadku takie depozycje nie będą mogły zostać wykorzystane dowodowo na dalszym etapie postępowania. Także w przypadku czynności przeprowadzanej bezpośrednio (stacjonarnie), wyjaśnienia podejrzanego nie będą mogły stanowić dowodu, jeśli nie zostały utrwalone za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk, chyba że oskarżony o to wnosi – uzasadnia MS.
Czytaj więcej
Rząd przyjął we wtorek projekt noweli określającej zakres pouczeń oskarżonego, pokrzywdzonego i świadka w postępowaniu sądowym.