Obecnie rozprawy zdalne są domeną sporów cywilnych, podczas gdy możliwość zdalnego udziału stron w postępowaniu karnym jest mocno ograniczona. Wprowadzone do kodeksu postępowania karnego (jedną ze specustaw covidowych) regulacje sprowadzają się do zdalnego udziału w rozprawie prokuratura, jeśli złoży taki wniosek i jeżeli nie stoją temu na przeszkodzie względy techniczne (art. 374 § 3 k.p.k.). Oskarżony, oskarżyciel posiłkowy czy oskarżyciel prywatny mogą brać udział w rozprawie zdalnej tylko, jeśli są pozbawieni wolności. Musi im wówczas towarzyszyć referendarz sądowy, asystent sędziego lub przedstawiciel zakładu penitencjarnego, w którym przebywają. Obrońca natomiast może być w trakcie rozprawy z osadzonym lub w sądzie. W ograniczonym zakresie wideokonferencje mogą być także stosowane podczas posiedzeń aresztowych.
Prokurator zdalnie, obrońca jedzie 500 km
Przepisy faworyzują więc prokuratora, który może narzucić sądowi swój udział w rozprawie, podczas gdy obrońca nie może skorzystać z takiej możliwości.
– To powoduje, że jako obrońca nie mogłem uczestniczyć zdalnie w rozprawie w sądzie oddalonym o 500 km od siedziby kancelarii, pomimo że sąd umożliwił taki udział prokuratorowi na jego wniosek. Nie była to zła wola sądu, tylko wynik obowiązujących przepisów. Podobne sytuacje mają miejsce w postępowaniu wykonawczym, np. w sprawach o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary pozbawienia wolności. Sędzia i prokurator mogą uczestniczyć w posiedzeniu, korzystając z połączenia internetowego z zakładem karnym, natomiast obrońca wyłącznie będąc osobiście w zakładzie karnym – wylicza mec. Francesco Goldoni, przewodniczący zespołu ds. projektów legislacyjnych w zakresie prawa karnego i postępowania karnego Naczelnej Rady Adwokackiej.
Czytaj więcej
Więcej możliwości dobrowolnego poddania się karze czy umorzenia postępowania po ugodzie z pokrzyw...
Przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego projekt nowelizacji k.p.k. ma zmienić ten stan rzeczy, a także znacznie rozszerzyć możliwość prowadzenia czynności dowodowych na odległość i to nie tylko w postępowaniach karnych (zarówno na etapie postępowania przygotowawczego jak i sądowego), ale też w postępowaniach wykroczeniowych i wykonawczych. Według pierwotnych planów rządu, Rada Ministrów miała go zatwierdzić do końca pierwszego kwartału, tymczasem projekt wciąż nie został nawet skierowany do konsultacji.