Prowadzę zajęcia dla aplikantów i uważam, że jako starszy kolega powinienem dbać nie tylko o ich wiedzę, ale i bezpieczeństwo. Dlatego nakłaniam ich, żeby nawet przy najbardziej poufnych poradach w cztery oczy objętych tajemnicą adwokacką zachowywali tak wysokie standardy etyczne, jakby występowali na żywo w programie Big Brother i swoich porad udzielali pod kontrolą milionów uszu.
Nie mówię tego tylko po to, by przypominać, że adwokat powinien działać zawsze zgodnie z zasadami etyki, ale również by im uświadomić, że każda rozmowa z klientem to potencjalne zarzewie kłopotów. Im mniej zatem damy ku temu rzeczywistych powodów, tym lepiej.