Reklama
Rozwiń
Reklama

Bogusław Chrabota: Goły Piłsudski, czyli wszystko staje się wszystkim

Cztery czy pięć dekad temu zwykły kicz tak łatwo nie przechodził.
MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 3.0 Unported/Mocak

Polska wywraca się po skandalu z nagim portretem Piłsudskiego z kasztanką w krakowskim MOCAK-u. Jedni wywracają się ze śmiechu, inni z oburzenia, jeszcze inni z żenady. Do których należę? Pewnie do tych ostatnich, bo „dzieło”, które spowodowało tyle zamieszania, jest dla mnie równie kiczowate, jak szczerą jest intencja autora, by przebić się do mediów.

Co to ma wspólnego ze sztuką? Coś ma, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy niedostatki warsztatowe próbuje się tłumaczyć uwagami o oryginalnym stylu czy indywidualnym spojrzeniu twórcy. Jednak prawda o „gołym Piłsudskim” jest taka, że za podobne bazgroły autor, choćby wielokrotnie nagradzany, zostałby wyrzucony na zbity pysk z warsztatu renesansowych, włoskich czy barokowych niderlandzkich mistrzów. Co więcej, ze względu na słabości formalne „dzieła” artysta nie znalazłby chwili uwagi w pracowniach bliższych nam w czasie mistrzów.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama