Reklama

Bogusław Chrabota: Polskie psy zakładnikami w wojnie pałaców

Prezydent zawetował „ustawę łańcuchową”, by dołożyć premierowi, a nie dlatego, że ma jakieś sensowne rozeznanie w kwestii wielkości kojców. W ten sposób uderzył nie tylko w Donalda Tuska, ale przede wszystkim w psy. I swoich najmłodszych wyborców.
Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała uwolnić psy z łańcuchów

Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała uwolnić psy z łańcuchów

Foto: PAP, Leszek Szymański

Metoda Karola Nawrockiego jest prosta. Dorwać Tuska z jego ustawami za wszelką cenę. Kiedy tylko się da. Znaleźć byle szczegół, byle drobiazg, by przedstawić publicznie jakiekolwiek, często ledwo trzymające się kupy, uzasadnienie dla weta. W tej formule pretekstem może być cokolwiek, bo każdy akt prawny niesie za sobą jakąś kontrowersję. Od tego zresztą jest prawo, by ingerować w sfery nieuregulowane czy źle uregulowane, by tworzyć akceptowany przez większość system prawny.

Przez większość! – podkreślam. Bo zawsze przecież znajdzie się mniejszość, która z regulacji będzie niezadowolona. By sięgnąć – dla przykładu – po argument ad absurdum; środowisko zawodowych złodziei nigdy nie będzie zadowolone z penalizacji kradzieży. Zaś okradana większość raczej nie będzie miała z tym większego problemu.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama