Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie propozycje dotyczące zadośćuczynień dla polskich ofiar wojny zostały przedłożone przez niemiecki rząd?
- Jakie stanowisko reprezentował Donald Tusk w kwestii zadośćuczynień dla ofiar zbrodni nazistowskich?
- Jakie były rozbieżności w negocjacjach pomiędzy Polską a Niemcami dotyczących formy wypłat odszkodowań?
- Jakie były reakcje i komentarze ze strony polskich polityków na temat wypowiedzi Donalda Tuska?
- Jakie kroki planuje podjąć polski rząd w przypadku braku reakcji ze strony Niemiec w sprawie zadośćuczynienia?
Na konferencji, która odbyła się po rozmowach w cztery oczy między Donaldem Tuskiem a Friedrichem Merzem, poruszono kwestie reparacji wojennych, zwrotu dóbr kultury oraz odszkodowań dla żyjących ofiar niemieckich zbrodni wojennych.
W zakresie zwrotu dóbr kultury potwierdzono, że Niemcy dokonają zwrotu archiwów Zakonu Krzyżackiego oraz cennych artefaktów, w tym 14-wiecznej rzeźby głowy św. Jakuba Starszego, skradzionej z zamku w Malborku. Ma to być gest o „przełomowym charakterze” w stosunkach polsko-niemieckich, który ma symbolicznie zamknąć pewien etap historycznych sporów.
Tusk ponagla Niemcy
Donald Tusk powiedział w Berlinie, że Polska nie rezygnuje z domagania się zadośćuczynienia dla żyjących ofiar nazistowskich zbrodni. Ofiar, których liczba z roku na rok maleje, sięgając obecnie około 50 tys. osób.
Czytaj więcej
„Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie” – czytamy na oficjalnym profilu Jarosława Kaczyńskiego w serwisie X. Oburzeni...
Tusk stanowczo powiedział, że jeśli Niemcy nie podejmą szybko konkretnych decyzji w tej sprawie, polski rząd weźmie na swoje barki wsparcie dla ocalałych i wypłaci je z polskich funduszy.
– Pospieszcie się, jeśli naprawdę chcecie wykonać taki gest - powiedział Donald Tusk.
Kulisy negocjacji. Rozbieżności w stanowiskach
Onet ustalił, co stanowi punkt sporny w negocjacjach dotyczący zadośćuczynienia dla ofiar.
Z ustaleń portalu wynika, że niemiecki rząd już przed rokiem zaproponował kwotę zadośćuczynienia dla każdej z żyjących ofiar. Miało to być 10 tys. euro dla każdej z nich, wypłaconych jednorazowo.
Czytaj więcej
Dwa przewroty kopernikańskie na jednej konferencji prasowej. Jeden oficjalnie wymieniony przez Donalda Tuska: „Tak, należy określić pełną współprac...
Polski rząd z kolei domagał się, aby takie odszkodowanie było wypłacane każdej z ofiar corocznie. Ta propozycja nie doczekała się odpowiedzi strony niemieckiej.
W rozmowie z Onetem przewodniczący rady fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, Jakub Deka, przekazał, że ostatnie negocjacje dotyczyły pomocy w wysokości około 10 tys. zł rocznie, wypłacanych w formie rat miesięcznych, kwartalnych lub półrocznych.
Czytaj więcej
Konsultacje międzyrządowe w Berlinie w poniedziałek nie przyniosą przełomu. Donald Tusk jest sparaliżowany strachem przed PiS-em, Konfederacją i Br...
Prawica oburzona deklaracją Tuska
Zapowiedź premiera, że w przypadku braku decyzji Niemiec rząd zdecyduje o wypłacie zadośćuczynienia dla ofiar z polskich środków, oburzyła polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Krótko po tej zapowiedzi prezes Jarosław Kaczyński zamieścił emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. „Aż nie chce się wierzyć! Polski premier w Berlinie mówi o wsparciu dla bezpośrednich ofiar niemieckiego nazizmu z polskiego budżetu? Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie??” - napisał Kaczyński.
W ślady prezesa poszedł europoseł Patryk Jaki. „Po dwóch latach rządów Tuska wreszcie mamy jakiś sukces. Okazuje się, że sami sobie wypłacimy reparacje. Brawo!” - ironizował Jaki.