Gdy wspominam początki pracy zawodowej, moja nastoletnia córka pyta, czy wtedy dinozaury grały jeszcze w piłkę. Nie dziwię się jej, bo to był zupełnie inny świat. Dla przykładu, o tym, o czym będą pisały media, decydowała partia. Oczywiście cenzurowane tematy przedzierały się do opinii publicznej, jednak przy braku mediów społecznościowych był to przekaz ograniczony, a szeptane informacje trudno weryfikowalne.
Rozprawy sądowe były jawne dla publiczności, jednak gdy chciano, by jakiś proces odbywał się bez świadków, znajdowano sposób, wyłączając jawność bądź wprowadzając karty wstępu. Wtedy odmienne były uprawnienia adwokata – zasady etyki zabraniały publicznego wypowiadania się o sprawach, które prowadził.