Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 16 na 17 czerwca:
Hattrick Messiego, dogonił Miroslava Klosego
Lionel Messi, kapitan reprezentacji Argentyny, w pierwszym meczu na mundialu zaliczył hattricka zapewniając Albicelestes zwycięstwo 3:0 w meczu z Algierią. Messi jako pierwszy w historii piłkarz wystąpił na szóstym mundialu (wyczyn ten mają szansę wyrównać jeszcze Cristiano Ronaldo z Portugalii i Guillermo Ochoa z Meksyku), a strzelając trzy gole zrównał się w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mundiali z liderem tej klasyfikacji, Niemcem Miroslavem Klosem.
Czytaj więcej
Leo Messi w meczu Argentyna - Algieria jako pierwszy piłkarz w historii wystąpił na szóstym mundialu. Dla kapitana reprezentacji Argentyny było to...
38-letni Messi i reprezentacja Argentyny na boiskach USA, Kanady i Meksyku bronią tytułu mistrzów świata zdobytego w 2022 roku w Katarze. W grupie J, oprócz Algierii, rywalizują jeszcze z Austrią i Jordanią.
Mecz z Algierią był spotkaniem numer 200 rozgrywanym przez Argentyńczyka w barwach reprezentacji. W tych 200 meczach Messi strzelił 120 goli.
Ukraińskie drony znów atakują Moskwę
Drugą noc z rzędu Moskwa była atakowana przez ukraińskie drony. Po tym, jak w nocy z 15 na 16 czerwca Ukraińcy skutecznie zaatakowali rafinerię moskiewską, mer Moskwy Siergiej Sobianin w nocy z 16 na 17 czerwca informował o 12 dronach strąconych na podejściach do Moskwy. W związku z aktywnością ukraińskich dronów działanie ograniczyły dwa podmoskiewskie lotniska – Wnukowo i Domodiedowo.
W nocy przez pewien czas zamknięty dla ruchu pojazdów był również Most Krymski.
Ukraińskie ataki przeprowadzane na cele w głębi Rosji są – z jednej strony – sposobem na to, by odczuwający coraz boleśniej skutki wojny Rosjanie zaczęli wywierać presję na Kreml, by ten zdecydował się na zakończenie wojny. Z drugiej strony ataki – zwłaszcza na zaplecze frontu, w tym szlaki prowadzące na Krym i tereny okupowane na Ukrainie – mają utrudnić zaopatrywanie wojsk najeźdźczych i uniemożliwić im prowadzenie dalszej ofensywy.
Nowe szczegóły umowy USA–Iran
Z najnowszych doniesień na temat treści wstępnego porozumienia USA–Iran, które nadal nie zostało opublikowane, wynika że porozumienie przewiduje utworzenie wartego 300 mld dolarów prywatnego Funduszu Odbudowy i Rozwoju, który ma wspierać inwestycje w Iranie.
Fundusz jest alternatywą dla reparacji, których Iran domagał się od USA za zniszczenia wojenne (Teheran miał żądać 400 mld dolarów). Środki, które trafią do Funduszu mają pochodzić od firm prywatnych – m.in. z Japonii, Korei Południowej, Singapuru, Malezji i USA.
Czytaj więcej
Prywatny fundusz o wartości 300 miliardów dolarów, którego celem jest pobudzenie inwestycji w Iranie, został uwzględniony we wstępnym porozumieniu...
Do powstania Funduszu ma dojść dopiero po zawarciu przez USA i Iran ostatecznej umowy kończącej wojnę – po wejściu w życie wstępnego porozumienia (fizycznie zostanie podpisane w piątek) Waszyngton i Teheran rozpoczną trwające 60 dni negocjacje, które mają doprowadzić do ostatecznego zakończenia wojny.
Na razie nie wiadomo, kto i w jaki sposób zarządzałby Funduszem. Kluczowe szczegóły – jak podkreśla Reuters – mają być dopiero wynegocjowane.
Biuro Prasowe Białego Domu pytane o te doniesienia odesłało agencję Reutera do słów wiceprezydenta J.D. Vance'a, który 14 czerwca mówił, że Iran może zyskać dostęp do wartego 300 mld dolarów funduszu odbudowy wspieranego przez państwa Zatoki Perskiej, jeśli będzie przestrzegał zasad porozumienia z Waszyngtonem. Wśród tych zasad Vance wskazał rezygnację z programu nuklearnego oraz pozbycie się zasobów wzbogaconego uranu, które posiada Iran. Na żaden z tych warunków Teheran jak dotąd się nie zgodził.