Safi ad-Din miał zginąć w nalocie z 3 października, którego celem była siedziba wywiadu Hezbollahu w Ad-Dahiji, południowym przedmieściu Bejrutu. W tym samym ataku miał zginąć szef wywiadu organizacji, Ali Husejn Hazima.
Haszim Safi ad-Din zastępował Hassana Nasrallaha, gdy przywódcy Hezbollahu nie było w Libanie
Safi ad-Din – jak podaje izraelska armia w komunikacie – należał do ścisłego kierownictwa Hezbollahu odpowiedzialnego za podejmowanie decyzji w sprawie działań tej organizacji.
Czytaj więcej
Rzecznik premier Izraela Beniamina Netanjahu twierdzi, że Liban wystrzelił ze swojego terytorium drona, którego celem była rezydencja premiera Izra...
Kuzyn Nasrallaha miał zastępować go w pełnieniu obowiązków sekretarza generalnego Hezbollahu w czasie, gdy Nasrallah opuszczał Liban. „Przez lata Safi ad-Din kierował atakami terrorystycznymi przeciwko Izraelowi" - podkreśla izraelska armia.
Safi ad-Din był typowany na nowego sekretarza generalnego Hezbollahu. O jego śmierci w nalocie nieoficjalnie informowano już na początku października. Jak dotąd śmierci Safi ad-Dina nie potwierdził jednak Hezbollah.
Szef Sztabu Generalnego Izraela: Wiemy jak dopaść każdego, kto zagraża bezpieczeństwu Izraela
Szef Sztabu Generalnego izraelskiej armii, gen. Herci Halewi, w wydanym oświadczeniu stwierdził: „Dopadliśmy Nasrallaha, jego następcę i większość czołowych działaczy Hezbollahu. Wiemy jak dopaść każdego, kto zagraża bezpieczeństwu państwa Izrael”.
1 października Izrael rozpoczął operację lądową w południowym Libanie, której celem ma być zniszczenie infrastruktury Hezbollahu
Po ogłoszeniu informacji o śmierci Safi ad-Dina izraelskie lotnictwo miało ponownie zbombardować południowe przedmieścia Bejrutu.
Izrael zintensyfikował działania przeciwko Hezbollahowi po rozszerzeniu celów wojny w Strefie Gazy o doprowadzenie do sytuacji, w której mieszkańcy północnego pogranicza Izraela będą mogli wrócić do swoich domów. Hezbollah od 8 października 2023 roku, a więc od następnego dnia po niespodziewanym ataku Hamasu na Izrael, rozpoczął regularny ostrzał rakietowy północnego pogranicza Izraela, co zmusiło Tel Awiw do ewakuacji kilkudziesięciu tysięcy zamieszkujących te tereny osób.
1 października, już po zabiciu przywódcy Hezbollahu, Izrael rozpoczął operację lądową w południowym Libanie, której celem ma być zniszczenie infrastruktury Hezbollahu zagrażającej bezpieczeństwu Izraela.