Czego więcej pragnąć mogą młodzi, członkowie tzw. Gen Z (pokolenia Z)? To w końcu do nich skierowana jest oferta radia, które współpracujących z nim dziennikarzy i artystów zastąpiło sztuczną inteligencją, wypowiadającą się w przerwach w paśmie piosenek. To dla nich nieistniejąca „pani redaktor” rozmawiała dziś z Wisławą Szymborską, a w najbliższym czasie „zaprosi” Stanisława Lema i Józefa Piłsudskiego. Cała ta trójka, pytana o współczesne wydarzenia, wkładane będzie mieć w usta to, co algorytm wyczyta z Internetu i co powsadzają do niego jego radiowi opiekunowie.
Czytaj więcej
We wtorek na antenie publicznej rozgłośni – Off Radia Kraków – wyemitowano rozmowę z Wisławą Szymborską. Zmarła ponad dekadę temu poetka komentował...
Sztuczna inteligencja w Off Radiu Kraków. Tyle wystarczy młodym „zetkom”?
Ten „eksperyment”, jak określiły swoje ostatnie działania władze Off Radia Kraków, wiele mówi o postrzeganiu pokolenia Z (a więc osób urodzonych w latach 1995-2010). Po co bowiem płacić artystom i ekspertom za wartościowe treści poruszające ważne tematy, jeśli to samo za darmo „sprzeda” młodym wygenerowany głos, dyktujący to, co wcześniej algorytm zebrał z dostępnych baz danych? Tylko czy naprawdę chcemy, by opinii na ważne tematy udzielały słuchaczom algorytmy, źródeł wiedzy których nie jesteśmy ani trochę pewni?
Gdy szok i zainteresowanie samym faktem produkowania treści przez AI minie, nie sądzę by wielu nowych słuchaczy zostało przy tak prowadzonych audycjach
Wszystkie te pomysły są częścią zmian, jakie wprowadza rozgłośnia, by stać się stacją trafiającą właśnie do młodych. Pomijając oczywisty fakt, że młodzi z pokolenia Z niespecjalnie lubują się w audycjach radiowych (z wyjątkami, do których sam należę), pozostaje tylko zapytać: dlaczego teraz mieliby zacząć? Czy w czasie jazdy samochodem na uczelnię lub do pracy zamiast muzyki ze streamingu lub którejś z topowych stacji wybiorą słuchanie wygenerowanego sztucznie głosu i jego muzycznych propozycji?
Czytaj więcej
Radio Kraków uruchomiło audycje "prowadzone" przez nieistniejących dziennikarzy, których wypowiedzi generuje sztuczna inteligencja. Rodzi to pytani...
Wirtualna Wisława Szymborska w Off Radiu Kraków mówi jak jest
Inną kwestią jest generowanie tzw. deepfake'ów. Dziś na falach radia „wypowiadała” się nieżyjąca od lat noblistka – „komentowała” m.in. tegoroczną Nagrodę Nobla. Wkładane w jej usta treści, legitymowane pozornym autorytetem znajomego głosu poetki, wybrane zostały przez kierujących algorytmem redaktorów lub dobrane samodzielnie przez AI na podstawie tzw. text-and-data mining – grzebania w internecie w poszukiwaniu źródeł do zmontowania pozornie nowej i autonomicznej wypowiedzi. Metoda nie ma tu większego znaczenia.
Argumentowanie, że Wisława Szymborska miała duże poczucie humoru i z pewnością spodobałaby jej się taka audycja, mija się z celem. Przypomina mi to nagrane na patefon słowa marszałka Piłsudskiego – który także ma być „gościem” radia – mówiącego, że śmiech go bierze na myśl o tym, że ktoś kiedyś mógłby słuchać gdzie i kiedy zechce jego głosu. Czy o nim też powiemy, że miał poczucie humoru i spodobałby mu się taki zabieg?
Nie ma też co cieszyć się, że ruch na stronie radia w ciągu jednego dnia przebił wyniki z ostatnich lat. Gdy szok i zainteresowanie samym faktem produkowania treści przez AI minie, nie sądzę by wielu nowych słuchaczy zostało przy tak prowadzonych audycjach. Jedyne co może wtedy pozostać, to niesmak w środowiskach artystów i dziennikarzy oraz ich petycja. I śmiech marszałka Piłsudskiego.