Jest to pokłosie historii Dawida Kacprzyka, młodego lekarza, a zarazem radnego z Warszawy, będącego w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. osiągnął około 1,6 mln zł dochodu, pracując wyłącznie w publicznym systemie ochrony zdrowia.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Przyjęcia poza kolejką. Politycy KO uprzywilejowani na SOR-ze Szpitala Południowego

Według danych Warszawskiego Szpitala Południowego, gdzie Kacprzyk był kierownikiem SOR, jako lekarz bez specjalizacji przepracował 3976 godzin w ciągu roku. To średnio 331 godzin miesięcznie, czyli niemal 11 godzin codziennie przez cały rok, bez dnia wolnego. Sama liczba budziła zdumienie, choć nie jest rekordem. Ten należy do lekarza z Sosnowca, który według danych sprzed kilku lat miał przepracować 4881 godzin rocznie, co daje średnio ponad 13 godzin dziennie każdego dnia roku.

Sprawa warszawskiego lekarza nie zakończyła się jednak na dyskusji o liczbie godzin i wysokości dochodów. Media opisywały sytuacje, w których w godzinach pracy Kacprzyk w szpitalu uczestniczył w posiedzeniu Rady Dzielnicy Ursus oraz udzielał się medialnie. Opisywano także dyżury trwające nawet na trzy doby. Jednocześnie podkreślano, że nie można całkowicie wykluczyć zmian w harmonogramach, które nie znalazły odzwierciedlenia w analizowanej dokumentacji.

Ile naprawdę zarabiają lekarze? „150 zł to stawka z zeszłego roku”

W dużych miastach lekarz, tuż po zakończeniu stażu, może obecnie liczyć na ok. 180 zł brutto za godzinę pracy na kontrakcie. Co jednak istotne, takie wynagrodzenie coraz rzadziej jest postrzegane jako szczególnie atrakcyjne. Wielu młodych medyków podkreśla, że rozsądnym minimum jest dziś przedział 160–200 zł za godzinę.

Czytaj więcej

Przepracowany lekarz to gorzej leczony pacjent

Szczególnie wyraźnie zmieniło się podejście do pracy w podstawowej opiece zdrowotnej. Jeszcze niedawno stawka 150 zł za godzinę była uznawana za konkurencyjną. Dziś na lekarskich grupach coraz częściej można przeczytać, że jest to raczej „stawka rynkowa z zeszłego roku”, która nie nadąża za obecnymi realiami. Lekarze zwracają uwagę nie tylko na odpowiedzialność zawodową, ale także na rosnącą liczbę pacjentów, obciążenie administracyjne i konieczność ciągłego dokształcania.

Jeszcze wyższe oczekiwania mają lekarze specjaliści. Z informacji publikowanych przez medyków wynika, że specjalista medycyny rodzinnej z ok. 20-letnim doświadczeniem, pracujący w okolicach Lublina, oczekuje dziś wynagrodzenia rzędu 280–300 zł za godzinę. W środowisku nie budzi to większego zdziwienia, ponieważ podobne stawki coraz częściej pojawiają się w regionach, w których szczególnie brakuje lekarzy.

Gdzie lekarze zarabiają najwięcej? Lokalizacja nadal ma ogromne znaczenie

Interesujące są również głosy pediatrów. Jeden z lekarzy z 12-letnim doświadczeniem przyznał, że na umowie o pracę otrzymuje około 90 zł netto za godzinę. W komentarzach innych medyków taka kwota była oceniana jako zdecydowanie zbyt niska. Wielu z nich podkreślało, że specjalista pediatrii nie powinien pracować za mniej niż 250 zł za godzinę, zwłaszcza w dużych miastach. Z kolei lekarze z krótszym stażem, którzy łączą pracę w podstawowej opiece zdrowotnej z dyżurami szpitalnymi, deklarują, że nie są zainteresowani ofertami zaczynającymi się poniżej 220 zł za godzinę.

Czytaj więcej

Dominika Pietrzyk: 1,6 mln zł rocznie dla radnego KO to patologia. Ale lekarze muszą zarabiać godnie

Najwyższe stawki nie zawsze oferują największe miasta. W Krakowie lekarze wskazują, że stawki przekraczające 180 zł za godzinę są dziś czymś powszechnym. W Warszawie nadal można znaleźć oferty na poziomie 150 zł za godzinę, choć wiele zależy od rodzaju placówki, liczby pacjentów i zakresu obowiązków. Lepsze warunki finansowe można znaleźć w mniejszych miejscowościach, ponieważ tam, gdzie braki kadrowe są największe, placówki są skłonne płacić więcej. W Lublinie i okolicach lekarze mówią o minimalnych oczekiwaniach finansowych na poziomie 250 zł za godzinę, a negocjacje niekiedy kończą się stawkami sięgającymi 300 zł.

Wydatki na leki i świadczenia zdrowotne

Wydatki na leki i świadczenia zdrowotne

Foto: PAP

Nie tylko Dawid Kacprzyk. Lekarzy milionerów jest więcej

Podobną sytuację widać w Nocnej i Świątecznej Opiece Lekarskiej. Na Podkarpaciu wysokość wynagrodzenia zależy od konkretnej placówki. W Brzozowie lekarze wskazują stawki od 155 do 180 zł za godzinę, w Lesku od 130 do 150 zł, a w Dukli od 120 do 150 zł. Nieco niżej wyceniane są wyjazdy do pacjentów. W takich przypadkach wynagrodzenie wynosi zwykle około 110 zł za godzinę.

Warszawski lekarz nie jest jedynym przykładem medyka osiągającego milionowe dochody. Kierownik jednego z samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej na Pomorzu wykazał ponad 1,1 mln zł dochodu rocznego (brutto), łącząc funkcję zarządczą z pracą lekarza. Jeszcze większe emocje wzbudziła historia lekarza, który ujawnił, że w ciągu jednego roku zarobił ponad 3 mln zł brutto, pracując wyłącznie w publicznych placówkach. Jak podkreślał, był to efekt pracy w kilku miejscach jednocześnie i bardzo dużej liczby dyżurów.

Rząd chce wiedzieć, ile naprawdę zarabiają lekarze

Na kanwie tych historii Ministerstwo Zdrowia ponownie analizuje możliwość wprowadzenia maksymalnych stawek dla lekarzy pracujących na kontraktach. Przypomnijmy, że pomysł ten pojawił się kilka miesięcy temu przy okazji szukania pomysłu na oszczędności w ochronie zdrowia. Został jednak zbojkotowany przez stronę społeczną podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego.

Sytuacja z lekarzem milionerem skłoniła także cały rząd do szybszego działania. We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy umożliwiającej zbieranie danych o zarobkach medyków. Premier Donald Tusk podkreślał, że takie informacje są niezbędne, aby skutecznie i adekwatnie wyceniać procedury medyczne oraz określić, jaki udział wynagrodzenia personelu stanowią w kosztach funkcjonowania szpitali. Dyrektorzy placówek wskazują, że na pensje lekarzy przeznaczają nawet 85 proc. budżetu. Sytuacja pogorszy się od 1 lipca, kiedy wejdzie w życie kolejna tura podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia.

Czytaj więcej

Po PESEL-u lekarza rząd będzie wiedział o prawdziwych zarobkach lekarzy

Można dziwić się wysokim pensjom lekarzy, którzy zarabiają miliony złotych rocznie. Warto jednak pamiętać, że nikt nie wypłaca tych pieniędzy wbrew sobie. Szpitale i przychodnie, często zmagające się z dramatycznymi brakami kadrowymi, godzą się na takie warunki, bo alternatywą bywa zamknięcie oddziału lub ograniczenie liczby świadczeń. I być może właśnie tutaj leży istota problemu: nie w pojedynczych lekarzach milionerach, ale w systemie, który od lat zmusza placówki do coraz droższej walki o specjalistów.