Odbywający się we wtorek 16 czerwca Kongres Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan był okazją do wystąpień przedstawicieli Ministerstwa Finansów na temat przyszłości polskich podatków. Padły także zapowiedzi co do strategii kontrolowania podatników.

Występujący na kongresie wiceminister Jarosław Neneman zapowiedział podwyżkę danin od alkoholi. Rząd ma ponownie spróbować przeforsować ustawę podnoszącą akcyzę. Ma to być powrót do zawetowanej przez prezydenta w grudniu 2025 r. noweli do ustawy o podatku akcyzowym.

Za małpki trzeba będzie więcej zapłacić 

– Pracujemy też nad podwyżką opłaty od „małpek” – zapowiedział Jarosław Neneman, mówiąc o daninie od alkoholi w opakowaniach do 300 ml. Zwrócił przy tym uwagę na ich wielką popularność  – liczba sprzedawanych w Polsce małych i dużych butelek z alkoholem jest porównywalna. Podwyżka ma być czterokrotna. Dziś płacą ją hurtownicy, a wynosi ona 25 zł za każdy litr stuprocentowego alkoholu.

Wśród zapowiadanych przez Nenemana zmian jest też nowy podatek od nadmiarowych zysków producentów i sprzedawców paliw (projekt ustawy przyjął we wtorek rząd). Wskazał też, że trwają prace nad zmianą w opodatkowaniu fundacji rodzinnych, a także korektami w zakresie ulgi IP Box i dalszym uszczelnieniem estońskiego CIT.

Czytaj więcej

Wpływy podatkowe rosną. Ale to za mało, by pokryć deficyt w kasie państwa

Neneman zauważył też, że zbliżający się okres wyborczy nie sprzyja większym reformom podatkowym, choć np. system podatków dochodowych wymagałby poważnych zmian. 
– Preferencje w podatku dochodowym rozlały się tak szeroko, że system jest nieefektywny. Na przykład przychody z daniny solidarnościowej spadają, choć zarobki osób jej podlegających rosną – powiedział Neneman. I choć nie zapowiedział jednoznacznie reformy w PIT i CIT, to zasugerował, że mogą nastąpić zmiany w elektronicznym raportowaniu podatku dochodowego od osób prawnych.

– Jest pewien kłopot z JPK_CIT. Być może jest teraz chwila na refleksję, czy w tej sprawie idziemy w dobrą stronę – powiedział wiceminister.

Podatnik stale weryfikowany, ale kontroli będzie coraz mniej

Podczas konferencji dyskutowano też o zmieniającym się modelu kontrolowania podatników. Zaprezentowano wspólny raport kancelarii doradztwa podatkowego MDDP oraz Lewiatana, wskazujący m.in., że dziś największe znaczenie mają tzw. czynności sprawdzające, a nie klasyczne kontrole podatkowe. W 2025 r. organy przeprowadziły niemal 2,3 mln czynności sprawdzających, co oznacza średnio 19 nowych czynności rozpoczynanych w każdej minucie. Co więcej, to właśnie ta forma weryfikacji przyniosła w 2025 r. większą wartość stwierdzonych zaległości podatkowych w VAT, akcyzie, CIT i PIT (10,7 mld zł) niż wszystkie kontrole podatkowe i celno-skarbowe łącznie (niecałe 8 mld zł). Czynności sprawdzające są przy tym mniej inwazyjne – nie oznaczają wizyty fiskalnych kontrolerów, która zwykle zakłóca działanie kontrolowanej firmy.

Jak zauważył obecny na kongresie wiceminister finansów Zbigniew Stawicki, takie wyniki potwierdzają, że osiągnięte zostały cele, które MF wcześniej sobie założyło. – Od 2024 r. wprowadziliśmy zasadę, że przed podjęciem kontroli zawsze przeprowadzamy analizę: czy lepsze są czynności sprawdzające, czy kontrola – powiedział wiceminister. Obiecał przy tym, że liczba kontroli celno-skarbowych będzie malała, choć zakłada się utrzymanie ich wysokiej skuteczności.

Uczestnicy kongresu zauważyli, że dziś fiskus może weryfikować rozliczenia podatników praktycznie w czasie rzeczywistym i całą dobę. Jest to możliwe za sprawą takich narzędzi jak Krajowy System e-Faktur, raportowanie elektroniczne VAT, CIT, a także rozszerzanie obowiązku stosowania kas fiskalnych online. Padło pytanie: czy wobec tak zaawansowanych narzędzi, pozwalających szybko zweryfikować nieprawidłowości, wciąż będzie dochodziło do sztucznego wydłużania okresu przedawnienia podatków przez administrację skarbową (chodzi o wszczynanie postępowań karnych skarbowych tuż przed upływem 5-letniego okresu przedawnienia – red.).

Czytaj więcej:

Krajowy System e-Faktur (KSeF) KSeF ułatwia fiskusowi kontrole

Pro

Jak przyznał wiceminister Stawicki, celem działań kontrolnych jest działanie na bieżąco i niedopuszczanie do zaległości większych niż jeden miesiąc. – Działanie po pięciu latach jest porażką administracji skarbowej. Wtedy odzyskanie należności jest trudne i kosztowne – przyznał Stawicki.

– Cieszymy się z deklaracji pana ministra, ale obawiam się, że to nie pan będzie osobiście podejmował decyzje w tych sprawach. Tu konieczna jest legislacyjna interwencja – zauważył w dyskusji Tomasz Michalik, doradca podatkowy i partner w MDDP.

Przypomnijmy, że praktyka instrumentalnego wydłużania terminu przedawnienia podatków miała zostać ukrócona uchwaloną ostatnio nowelą do ordynacji podatkowej. Jednak w ostatni piątek ustawę tę zawetował prezydent Karol Nawrocki.