Krytykowanie Karola Nawrockiego za udział w urodzinach Donalda Trumpa jest niepoważne. Gdy prezydent USA, najpotężniejszego mocarstwa świata, zaprasza pierwszego obywatela Polski na urodziny, to się mu nie odmawia. Relacje podczas mniej oficjalnych spotkań tworzą więzi, które mogą przełożyć się na lepsze kontakty krajów, reprezentowanych przez głowy państw. Dlatego kpiny z wizyty Nawrockiego na urodzinach Trumpa są nie na miejscu.

Czytaj więcej

Tak Donald Trump obchodził swoje 80. urodziny. Gala MMA przed Białym Domem

Karol Nawrocki musi przestrzegać zasad etykiety, nawet gdy dotyczy to urodzin z galą MMA w tle

Nie Nawrocki zdecydował o formie, jaką miały 80. urodziny przywódcy największego mocarstwa świata. Czy publicznie krytykujemy to, jak przebiega uroczystości, na które zostajemy zaproszeni? Prezydent również musi przestrzegać etykiety, nawet jeśli walka MMA może wprawiać w oburzenie. 

Czytaj więcej

Karol Nawrocki: Nigdy nie powiedziałem, że chcę być prezydentem Polski

– To osoba, z którą boksowałem, silny człowiek, ważył 140 kg wówczas, gdy boksowaliśmy. Jestem dumny z tego, że przetrwałem tę walkę – mówił Nawrocki „Rzeczpospolitej” w 2024 r. o sparingu z Wielkim Bu, czyli Patrykiem Misiakiem, zawodnikiem MMA, podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej handlującej narkotykami, a także kradzieże z włamaniem. Można więc domniemywać, że Karol Nawrocki, będąc w Białym Domu na gali MMA, był w swoim żywiole. Ale czy udział w tak zorganizowanych urodzinach Trumpa przynosi ujmę Nawrockiemu?

Jeśli jeden z zawodników na gali w Białym Domu krzyczał, że „Michelle Obama jest mężczyzną”, to znaczy, że polski prezydent nie znalazł się na imprezie towarzysko najlepiej dobranej. Wielu artystów odmówiło udziału w urodzinach Trumpa, który nie miał kim się pochwalić, więc zaprezentował widowiskowe pokazy walk. Jaki Rzym, taki Neron i gladiatorzy.

Cesarz Neron nie przepadał za tradycyjnymi walkami gladiatorów – wolał wyścigi rydwanów, ale mimo to chętnie organizował krwawe igrzyska dla ludu i zyskał sławę dzięki wyczynom swoich wojowników. Reakcje, zarówno w USA, jak i w innych miejscach świata nie wskazują na to, żeby Trump zyskał coś więcej niż rozgłos dzięki gali. Sondaże pokazują, że jedynie 16 proc. Amerykanów popiera organizację walki przed Białym Domem. A co zyskał prezydent Nawrocki?

Czytaj więcej

Rząd Donalda Tuska przyjmuje uchwałę o stałej bazie wojsk USA w Polsce

Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem na urodzinach prezydenta USA. Co zyskała na tym Polska?

Prezydenccy urzędnicy denerwują się, gdy są pytania o szczegóły i urobek wizyty Nawrockiego u Trumpa. Zdradzili jednak, że prezydent wziął udział w bankiecie z Trumpem i dłużej tam rozmawiali niż przy oktagonie.

Prezydent nie poleciał do cioci na imieniny za swoje pieniądze. Polacy mają prawo wiedzieć, jaki był przebieg i efekt wizyty. Powinniśmy dowiedzieć się, kiedy i ostatecznie w jakiej liczbie amerykańscy żołnierze będą stacjonować w Polsce? Czy będą stałe amerykańskie bazy nad Wisłą? Czy Trump pomoże wyjść z trudnej sytuacji w relacjach polsko-ukraińskich po ogłoszeniu przez Wołodymyra Zełenskiego nadania wojskowej jednostce imienia „bohaterów UPA”? Czy Polska może liczyć na wsparcie USA przy negocjacjach w sprawie odbudowy Ukrainy? Pytań jest więcej, a nerwy urzędników prezydenckich są niepotrzebne.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki na gali UFC w Białym Domu. Pokazano jego rozmowę z Donaldem Trumpem

Bezpośredni kontakt i budowanie relacji między prezydentami jest ważne. Ważniejsze jest jednak, co z tego będzie miała Polska. Prezydent Andrzej Duda budował relacje z Trumpem i Zełenskim, a w ostatecznym rozrachunku Polska nic z tego nie ma. I nie ma też samego Dudy, który jest na politycznym marginesie, nie liczy się na polskiej i międzynarodowej arenie. Za Dudy też słyszeliśmy o wielkiej przyjaźni z Zełenskim i Trumpem. 

Czytaj więcej

Dwie rozmowy Nawrockiego z Trumpem. Stawką bezpieczeństwo Polski i wojska USA

Jeśli Nawrocki w Białym Domu, niczym jeden z bohaterów „Kubusia Puchatka” A.A. Milne’a, tylko chciał się upewnić, że jego „przyjaciel” wciąż jest, to możemy mieć do czynienia z bajką, która nie będzie miała happy endu, co będziemy mogli sprawdzić już podczas Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy pod koniec czerwca w Gdańsku. A „sprawdzam” dla Polski może być bolesne, również przez politykę międzynarodową prowadzoną przez prezydenta Nawrockiego.