Zaskoczenie spowodowane jest tym, że mundial w Kanadzie, Meksyku, ale przede wszystkim w USA, okazał się frekwencyjnym sukcesem, zarówno na stadionach jak i przed telewizorami, co jeszcze raz pokazało globalną moc i atrakcyjność futbolu pod względem sportowym i finansowym. Zyski dla FIFA są rekordowe. W tej sytuacji wydawało się, że Infantino zrealizuje już bez sprzeciwu każdy swój pomysł, bo po prostu wszystkich przekupi.
Drugim powodem zaskoczenia jest to, że mundial nie okazał się dla Trumpa pomysłem, który przestanie go interesować po ostatnim gwizdku finału, gdy ukołysze już swoje ego, a on potrafi iść do celu po trupach. Gdy zobaczyliśmy, że był też finansowy plan na dalszy ciąg, czarny scenariusz sam przychodził do głowy.