Reklama

Jerzy Haszczyński: Polska-Niemcy. Nowego traktatu nie będzie. Przeszłość wciąż jest bolesna

Umowa obronna to wszystko, na co teraz stać Polskę i Niemcy. Nie ma warunków na nowy traktat. Nie tylko dlatego, że prezydent Karol Nawrocki i prezes Jarosław Kaczyński lubią używać antyniemieckich haseł.
Donald Tusk i Friedrich Merz

Donald Tusk i Friedrich Merz

Foto: PAP/EPA

Umowa o obronie ma być podpisana 17 czerwca, w Warszawie, w 35. rocznicę polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, który podpisano w Bonn. Będzie to jednak umowa, a nie nowy traktat. Niewiele było o niej wiadomo do ostatniej chwili, nie tylko skarżącemu się na to obozowi prezydenta Polski. Jest to porozumienie między resortami obrony, umowę podpiszą ministrowie Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius. 

To nie od polskiego rządu się dowiedzieliśmy, że taka umowa jest w planach. Powiedział o tym, w połowie lutego w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, ambasador Niemiec Miguel Berger. Wskazał nawet prawdopodobny termin podpisania umowy – 17 czerwca. I zaległa cisza. Trzy miesiące później, gdy ambasador Berger przypomniał podczas konferencji Impact w Poznaniu o planach podpisania porozumienia obronnego w 35. rocznicę traktatu na konferencji, pojawiły się potwierdzenia z polskiej strony, ale nieśmiałe. 

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama