Wybitny XX-wieczny pisarz francuski i późniejszy minister kultury w czasach generała Charlesa de Gaulle’a André Malraux w opowiadaniu „Drzewa orzechowe Altenburga” opublikowanym po raz pierwszy podczas II wojny światowej zapisał: „Nigdy nie byłem w stanie pojąć tajemnicy kształtu katedry, tych okienek, zastąpionych przez witraże w nawie, i w jaki sposób potrafiono je zharmonizować z promieniami słońca, które wydają się te witraże otwierać, podobnie jak otwierając okno, wpuszczamy do pomieszczenia blask słoneczny”. Bohater opowiadania, będący w istocie alter ego Malraux, po długoletniej fascynacji kulturami orientalnymi, duchowo i intelektualnie powrócił do starej, dobrej Europy. Ponownie odkrył więc kontynent romańskich kościołów i gotyckich katedr, filozofię średniowieczną i renesansową, szukającą Absolutu myśl Pascala i muzykę barokowych mistrzów. W momencie tragedii wojny światowej i ofensywy totalitaryzmów dostrzegł siłę tradycji zamkniętej w płótnach, freskach i w kamiennych rzeźbach, tak sugestywnie portretowanych pod koniec życia pisarza w jego trzytomowym cyklu o historii sztuki „Nadprzyrodzone–Ponadczasowe–Nierzeczywiste”.