Nieco ponad rok temu takich dwustronnych gwarancji udzieliły sobie Polska i Francja w Traktacie z Nancy, a w ubiegłym tygodniu podpisali je w Londynie premier naszego kraju Donald Tusk i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.
– Nie można już być tego (czy Ameryka przyjdzie z odsieczą zaatakowanemu państwu – red.) całkowicie pewnym. To jest ta zmiana, która nastąpiła od początku zeszłego roku. Dlatego potrzebne są takie traktaty, jak ten, który złączył właśnie nasze kraje. Po prostu trzeba przywrócić poczucie przewidywalności, zaufania. Spowodować, że nawet jeśli Ameryka przestała być w pełni przewidywalna, to NATO przewidywalne pozostanie – powiedziała „Rzeczpospolitej” ambasador Zjednoczonego Królestwa Melinda Simmons.