Mateusz Morawiecki chce odgrywać rolę pragmatycznej prawicy, która byłaby do przyjęcia nie tylko dla wyborców już stojących przy PiS, ale też dla części wyborców, którzy 15 października pomogli dojść Donaldowi Tuskowi do władzy, głównie popierając Trzecią Drogę. Z kolei PiS przeciera sobie szlak do koalicji nie tylko z Konfederacją, ale też z Grzegorzem Braunem – te dwa procesy obserwujemy właśnie w Prawie i Sprawiedliwości.
Wypchnięcie frakcji Mateusza Morawieckiego z PiS rozpoczyna polityczne przetasowania, jakich polska prawica nie widziała od lat. Stawką są nie tylko wyborcy i dominacja po prawej stronie, ale również przyszłe koalicje, a nawet rola PSL i Władysława Kosiniaka-Kamysza.
To jedna z największych porażek prezesa Jarosława Kaczyńskiego od lat. W PiS do ostatniej chwili trwała próba przeciągania stronników Mateusza Morawieckiego. Tę próbę sił prezes przegrał z kretesem. I gdy już Morawiecki w końcu założy w parlamencie swój klub, to wiele wskazuje na to, że zacznie od wbicia mocnej szpili w miękkie podbrzusze PiS.
Globalne zarządzanie sztuczną inteligencją nie jest już tylko kwestią ustalania standardów technicznych czy regulacji prawnych. To walka o ontologię - o to, jak definiujemy byt, prawdę i człowieka. Z jednej strony mamy Dolinę Krzemową, z drugiej zaś Pekin – pisze ekonomista, prof. Waldemar Karpa
Już 2 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać przepisy nakładające obowiązek informowania o wykorzystaniu sztucznej inteligencji oraz oznaczania niektórych treści generowanych przez AI.