Sceny spod Trybunału Konstytucyjnego muszą cieszyć Donalda Tuska. W końcu prowokowanie i radykalizowanie prawicy to jego stary numer, dzięki któremu wygrywał wybory. Na tle zegarków Telewizji Republika premier wygląda na męża stanu.
Spór o Trybunał Konstytucyjny na razie nie doprowadził do politycznego trzęsienia ziemi, rządzący zmienili status quo w Trybunale Konstytucyjnym, więc Donald Tusk może teraz deeskalować, czego elementem jest niewątpliwie przedstawiona przez Władysława Kosiniaka-Kamysza propozycja resetu konstytucyjnego. A śpiewający pod TK Michał Wójcik tylko w tym pomaga.
Projekt resetu autorstwa PSL-u to „sprawdzam” dla polskiej klasy politycznej. Równoważy polityczne racje i może pomóc zatrzymać dezintegrację państwa. A w kampanii i tak mamy o co się bić.
Jeśli ktoś po zwycięstwie demokratów w USA spodziewa się uspokojenia czy powrotu „starych dobrych czasów”, może teraz srodze się rozczarować. Wybory połówkowe niczego zasadniczego nie zmienią poza otwarciem kolejnej rundy jeszcze bardziej zaciętych zmagań – pisze politolog prof. Marek A. Cichocki.
Pracownik powinien mieć pewność, że w czasie choroby jego prawa będą respektowane. Pracodawca ma jednak możliwość reagowania na nadużycia.