Reklama
Reklama

Przegrana Fideszu i Viktora Orbána pokazuje, że nawet domknięty system można zmienić demokratycznie. Węgrzy odrzucili lęk i patrzenie wstecz, postawili na Pétera Magyara, entuzjazm i wolność, choć przed nową władzą stoi trudna droga odbudowy i wzrostu.

Zapewne nie tylko zblatowanie się rządu Viktora Orbána z Rosją i powszechna korupcja przesądziły o wyniku wyborów na Węgrzech. Zdecydowała także gospodarka: stagnacja, spadające realne płace i pogarszająca się jakość usług publicznych. Jak mówią, a gazdaságról van szó, te buta!

Bez Polski da się pomyśleć świat, ale już nie Europę, a przynajmniej Europę Środkową - jesteśmy jej nieodzowną częścią. Ale trudno myśląc o świecie ignorować Stany Zjednoczone.

Amerykański prezydent Donald Trump stawia się w roli Boga. A z Bogiem się raczej nie dyskutuje. I papież powinien o tym wiedzieć – wszak jego władza pochodzi właśnie od Boga.

Reklama
Reklama

Zapraszamy na 19. edycję Mastercard OFF CAMERA

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama