Strefy wpływów, podziały i niemal rysowanie mapy Europy na nowo – bez udziału zainteresowanych. Zdrada w imię twardych interesów. To już się kiedyś wydarzyło. I my Polacy doświadczyliśmy tego boleśnie na własnej skórze. Teraz może doświadczyć cała Europa. Czarny scenariusz jest znów możliwy.
Kolejne wybory parlamentarne i prezydenckie, do których dochodzi na świecie, mają coraz mniej wspólnego z oceną jakości rządzenia, a coraz więcej z emocjami.
Złudzenia, że Szymon Hołownia wejdzie do rządu i obejmie tekę wicepremiera, się nie spełnią. Hołownia zniszczył swoją formację, a Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pogrążyła ją ostatecznie. Próby reanimacji są spóźnione o 12 miesięcy. A Donald Tusk nie potrzebuje generała bez armii.
Wybory w Izraelu pokazują, jak polaryzacja, mobilizacja wyborców i walka o głosy mniejszości mogą wpłynąć na układ sił w parlamencie. Znaczenie ma także zaangażowanie Donalda Trumpa. Czy podobny scenariusz czeka Polskę?
Przed administracją publiczną stoją nowe wyzwania związane z realizacją największych inwestycji infrastrukturalnych w kraju. Aby sprostać tym zadaniom, potrzebne są nie tylko odpowiednie procedury, lecz także kompetentni urzędnicy.