Z punktu widzenia przedsiębiorców podstawową „zaletą” wchodzącej w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy jest to, że nowe rozwiązania nie są tak złe i groźne, jak mogłyby być.
Wbrew temu, co deklarował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, rząd nie ujawnia donacji sprzętu wojskowego dla Ukrainy, by pochwalić się udzielonym Kijowowi wsparciem, lecz głównie po to, by podkreślić, że wspiera Ukrainę w znacznie mniejszym zakresie niż poprzednicy.
Jeśli ktoś liczył, że znajdzie tu wyliczankę kłamstw wygłoszonych przez wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, to się srodze zawiedzie. Nie on bowiem w tej sprawie stara się wprowadzić rodaków w błąd. Choć oczywiście jego polityczne intencje wcale nie są tak czyste, jak chciałby nam to wmówić.
Berliński pomnik polskich ofiar wojny miał być wyraźnym znakiem polskiej pamięci. Na razie utknął przy tymczasowym kamieniu - i przy pytaniu, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za rozmycie tej inicjatywy.
Radny nie jest przełożonym urzędników i nie może wydawać im poleceń. Ma natomiast uprawnienia kontrolne, które również podlegają ograniczeniom.