Dyskusja wokół nieakceptowanej dla Polski gloryfikacji UPA przeradza się w polowanie na Ukraińców w rządzie i administracji państwowej. Ale raz wznieconej antyukraińskiej nienawiści nie da się łatwo zatrzymać.
Rząd z opozycją spiera się dziś o to, kto lepiej przysłużył się obronności Polski. Kto lepiej wydaje pieniądze podatników. I kto kupił więcej słusznego politycznie uzbrojenia. Obydwie strony sporu nie są przy tym wolne od manipulacji i pustosłowia. Bagaż grzechów oraz zaniedbań z poprzednich dekad też mają niemały.
Zapowiedź odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego miała być demonstracją siły. Stała się demonstracją politycznej bezsilności – pisze prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych.
Dziś bohaterowie mają być programowo zaściankowi. Nie przyciągać „obcych”. Polsko-ukraiński spór o to, czy w 2026 r. wypada oddziałom nadawać imię UPA, także dotyka problemu, jak ponadnarodowe powinny być wzory osobowe - pisze redaktor naczelny „Kultury Liberalnej”.
Jeśli dodatkowe świadczenia dla współpracowników, takie jak karnety sportowe czy pakiety medyczne, nie są częścią ich wynagrodzenia, skarbówka nie zgodzi się na rozliczenie ich w podatkowych kosztach. Rok temu miała inne zdanie.