Prezydent wygrał z rządem. Dzięki jednemu przemówieniu z winowajcy wysokich cen paliw stał się darczyńcą, który powstrzymał drenaż portfeli Polaków. Tyle że on niczego tu nie wymyślił. Po prostu podpisał to, co przedstawił mu rząd.
Anonimowy wpis na X wystarczył, żeby poseł zaapelował do prezesa UODO. Ten szybko odpowiedział, obiecując „podjęcie sprawy z urzędu”. Czy to jeszcze niezależny organ, czy już usłużny wykonawca politycznych zleceń?
W politycznej rozgrywce wokół dramatycznie wysokich cen paliw prezydent Nawrocki ugiął się pod naciskiem premiera Tuska. Ale powiedział mu „sprawdzam”.
Dużo zwrotów i groźne miny – wszystko po to, by Karol Nawrocki wytłumaczył się przed Polakami, dlaczego jednak podpisze ustawę o tzw. windfall tax, którą wcześniej zablokował. Ale trzeba przyznać, że prezydent potrafił to w orędziu sprytnie sprzedać.
Równe udziały w spółce sprawdzają się, dopóki wspólnicy są zgodni. Gdy pojawia się konflikt, mogą doprowadzić do decyzyjnego impasu.