We wtorek rano rząd zajmuje się tematem gotowości Polski do przyjęcia na stałe amerykańskich żołnierzy. Czy w Polsce jest infrastruktura konieczna do przyjęcia na stałe kilku tysięcy żołnierzy USA oraz ich rodzin? – Powinniśmy sobie zadać pytanie, czy to ma być baza typu Wiesbaden, typowa baza wojsk lądowych, czy Ramstein, typowa baza lotnicza – powiedział pytany o to w RMF FM senator Mirosław Różański (NOWA Polska-Centrum), generał, były dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych.

– Jeżeli chodzi o personel lotniczy i sprzęt, to dzisiaj moglibyśmy przebazować takie siły i środki na teren Polski, natomiast jeżeli chcielibyśmy stworzyć warunki dla rodzin i pełnego zaplecza, to tutaj są wymagania amerykańskie, które są niemałe i nie takie proste od razu do wypełnienia – zaznaczył. Różański mówił, że takim oczekiwaniom mogłyby sprostać duże miasta, takie jak Kraków, Poznań, Wrocław czy Szczecin. Zastrzegł, że w tych miejscach nie do końca jest niezbędna infrastruktura.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki z USA o „antyamerykańskiej narracji” polityków w Polsce. „Jest problem”

Stała baza wojsk USA w Polsce. Gen. Mirosław Różański komentuje

– Kiedy była decyzja o przebazowaniu brygady pancernej przez administrację Baracka Obamy, to wtedy nasze prace nad tym rozwiązaniem trwały blisko rok, więc to nie jest kwestia taka, że z dnia na dzień będziemy mieli gotowość, o której słyszymy w mediach – podkreślił senator. Dopytywany o kwestię utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce mówił, że „to nie dzieje się z dnia na dzień”.

– Takie przebazowanie będzie trwało nie kilka tygodni, tylko kilka miesięcy, (...) to będzie proces długotrwały – zaznaczył. Dodał, że gdyby strona amerykańska zgodziła się na lokalizację bazy w pobliżu miejscowości spełniającej wymagania i oczekiwania socjalne, to wtedy można by rozpocząć cały proces. – Myślę, że minimum roku potrzeba, aby taka decyzja została wypracowana i zaakceptowana – stwierdził generał. Zaznaczył, że opiera ten szacunek na doświadczeniach z lat 2015-2016.

Były dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych odniósł się też do tematu kosztów. Prowadzący mówił, że przygotowanie infrastruktury pod stałą bazę wojsk USA w Polsce będzie kosztowało ok. 2 mld zł.

Foto: Tomasz Sitarski

– Politycy obu stron sceny politycznej powiedzieli, że bezpieczeństwo nie ma ceny, chociaż to dyskusja bardzo gorąca i politycy niejednokrotnie zmieniają zdanie – skomentował senator. Dodał, że do dzisiaj obowiązuje porozumienie między władzami USA i Polski z 15 sierpnia 2020 r. – I my tak naprawdę za pobyt Amerykanów płacimy już teraz – podkreślił. Ocenił, iż uzasadniona jest teza, że koszty przy zainstalowaniu stałej bazy będą wzrastały.

Parasol atomowy. Polska w programie Nuclear Sharing?

W rozmowie z RMF gen. Mirosław Różański był też pytany o sprawę programu Nuclear Sharing oraz kwestię parasola atomowego nad Polską. Czy pozyskanie przez nasz kraj samolotów F-35 to wstęp do tego, by w Polsce znalazły się np. amerykańskie pociski z głowicami jądrowymi? Generał odparł, że to temat „perspektywiczny i otwarty”, przypomniał też o francuskiej propozycji dotyczącej parasola nuklearnego.

Stwierdził, że gdyby zapadła decyzja polityczna o tym, by Polska posiadała takie zdolności, to posiadanie samolotów F-35 sprawiłoby, że rozmowy ze stroną amerykańską byłyby łatwiejsze. Różański zastrzegł, że w Polsce nie ma miejsc przystosowanych do przechowywania broni jądrowej. – Gdybyśmy chcieli je zainstalować w Polsce, to będą kolejne koszty i kolejne obciążenie dla budżetu państwa – podkreślił.

Czytaj więcej

Szef BBN Bartosz Grodecki: Trzeba przekonać Amerykanów, że ich u nas potrzebujemy

Senator zaznaczył, że Polska jest objęta parasolem atomowym jako członek NATO. Dodał, że w tej dziedzinie dywersyfikowanie zdolności jest uzasadnione, tym bardziej, że zgodnie z najnowszą strategią bezpieczeństwa narodowego USA Europa ma wzmacniać swój potencjał obronny. Różański mówił, że nie wyklucza tego, że Polska wejdzie do programu Nuclear Sharing, a jednocześnie będzie pod francuskim parasolem jądrowym. – Jeżeli politycy w tym kierunku dalej będą prowadzili rozmowy – one nie są łatwe – to myślę, że tutaj wykluczenia takich dwóch zdolności nie dostrzegam – zadeklarował.

Zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Posiedzenie Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego

Jak informował szef MON, we wtorek pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego. „Przygotowujemy Polskę na zwiększoną obecność wojsk amerykańskich. Ważne i dobre decyzje dla Polski przed nami!” – napisał w sobotę w serwisie X Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Gen. Roman Polko: F-35 w Polsce to wyraz zaufania USA i wstęp do programu Nuclear Sharing

W poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami wicepremier mówił, że złożył wniosek o przeprowadzenie posiedzenia Komitetu, aby podjąć kluczowe decyzje w sprawie gwarancji dla wojsk amerykańskich wojsk i ich obecności w Polsce. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że gwarancje są potrzebne i dotyczą zabezpieczenia finansowego, infrastrukturalnego i logistycznego, a także inwestycji koniecznych, by rodziny żołnierzy USA mogły się sprowadzić do Polski.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego jest organem pomocniczym Rady Ministrów i premiera. Do jego zadań należy zapewnienie koordynacji działań w sprawach bezpieczeństwa i obrony państwa oraz bezpieczeństwa cyberprzestrzeni, w tym dokonywanie analiz, rozpatrywanie projektów aktów prawnych oraz przedstawianie rekomendacji. W pracach komitetu biorą udział m.in. ministrowie obrony, cyfryzacji, spraw wewnętrznych i administracji oraz spraw zagranicznych.