PiS bije na alarm, że finanse publiczne są w stanie katastrofy, ale nie mówi, jak chce je uzdrawiać. Zamiast tego kusi wyborców ciekawymi, ale kosztownymi propozycjami podatkowymi. Gdzie tu spójność?
Jak wyrzucić z pamięci, że Nord Stream był „prywatnym projektem biznesowym”?
Była 58. minuta kongresu gospodarczego PiS, gdy prof. Mariusz Andrzejewski sam powiedział: „Przynudzałem dotychczas, ale teraz konkret”. Sala wybuchła śmiechem, uznając widocznie, że to był żart.
Jest zawsze i wszędzie efektem kryzysu metafizycznego. Nieporozumienia co do tego, co wprawia nas w ruch, od czego zależymy – skąd czerpiemy, a skąd czerpać moglibyśmy energię.
Równe udziały w spółce sprawdzają się, dopóki wspólnicy są zgodni. Gdy pojawia się konflikt, mogą doprowadzić do decyzyjnego impasu.