Minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował, że o sprawie dzika z ASF pod Piotrkowem był informowany. „Natychmiast zleciłem służbom podjęcie działań i zabezpieczenie terenu. Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji” – napisał w mediach społecznościowych szef resortu rolnictwa.
Według MRiRW jest to „jak uderzenie w polskie rolnictwo i nasze bezpieczeństwo żywnościowe”. W powiecie piotrkowskim znajduje się około 1239 gospodarstw z prawie 450 tysiącami sztuk trzody chlewnej.
– Z głównym lekarzem weterynarii ustaliliśmy ścieżkę działania. Działamy nie tylko w Polsce, jesteśmy w stałym kontakcie z Komisją Europejską – powiedział na specjalnej konferencji prasowej Stefan Krajewski.
Minister zaznaczył, że resort prowadzi działania w celu wyjaśnienia sprawy, ale tak, by w żaden sposób nie zaszkodzić polskiej hodowli.
Czytaj więcej
Ponad 243 mln zł wypłaciła Polska w ubiegłym roku rolnikom za wybijanie stad zwierząt w ramach zwalczania ASF, ptasiej grypy i rzekomego pomoru dro...
Kto przeniósł zakażonego ASF dzika do zagłębia trzody chlewnej?
„W opinii Inspekcji Weterynaryjnej wszystko wskazuje na to, że szczątki martwego zwierzęcia zakażonego wirusem afrykańskiego pomoru świń celowo zostały przeniesione do zagłębia hodowli trzody, gdzie do tej pory ASF nie występował” – poinformowało MRiRW.
Na granicy gmin Rozprza i Sulejów, przy rzece Luciąża w powiecie piotrkowskim, znaleziono martwego dzika zakażonego wirusem afrykańskiego pomoru świń. Miejsce znalezienia natychmiast wzbudziło podejrzenia myśliwych oraz lokalnych mieszkańców. Służby o zdarzeniu zostały poinformowane 25 listopada – informuje TVP Łódź. Zwierzę zostało znalezione w trudnodostępnym miejscu, było zdekompletowane – pozbawione skóry oraz trzewi – co wzbudziło podejrzenia o celowe działanie.
W promieniu 5 km od miejsca odnalezienia martwego dzika znajduje się 58 gospodarstw, w których utrzymywanych jest ponad 7 tysięcy świń – informuje Radio Łodź.
Czym jest afrykański pomór świń?
Afrykański pomór świń (ASF) to groźna, zakaźna choroba wirusowa, która jest śmiertelna dla świń domowych i dzików. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, w związku z czym choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia lub życia – podkreśla Główny Inspektorat Weterynaryjny.
Czytaj więcej
Hiszpańskie wojsko zostało wysłane do opanowania ogniska afrykańskiego pomoru świń w pobliżu Barcelony. Urzędnicy podejrzewają, że źródłem zakażeni...
ASF jest jednak katastrofalnie kosztowny dla rolników. Pojawienie się wirusa na danym terenie oznacza konieczność wprowadzenia rygorystycznych obostrzeń, w tym likwidacji stad w promieniu zagrożenia, co generuje gigantyczne koszty dla hodowców i całej gospodarki.