Reklama

Morawiecki, Błaszczak, Ardanowski z zarzutami prokuratorskimi. Staną przed Trybunałem Stanu?

Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał w czwartek marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu informacje dotyczące przedstawienia byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz dwóm byłym ministrom w jego rządzie Mariuszowi Błaszczakowi i Krzysztofowi Ardanowskiemu zarzutów popełnienia przestępstw związanych z zajmowanymi przez nich stanowiskami.

Aktualizacja: 04.12.2025 13:10 Publikacja: 04.12.2025 11:02

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości

Foto: PAP/Marcin Obara

- Podstawę przekazania tych informacji stanowi art. 2 ust 4a ustawy o Trybunale Stanu, który nakłada na prokuratora obowiązek powiadomienia Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o prowadzeniu postępowania karnego przeciwko członkowi Rady Ministrów – informuje prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego.

Z komunikatu rzeczniczki wynika, że prokuratura widzi podstawy do postawienia polityków przed Trybunałem Stanu. 

Co prokuratura zarzuca politykom PiS

Prokurator Adamiak informuje, że były premier Mateusz Morawiecki uzyskał status podejrzanego w postępowaniu Prokuratury Okręgowej w Warszawie o sygn. 3041-1.Ds.172.2022, w następstwie przedstawienia mu zarzutów przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego w związku z organizacją tzw. wyborów kopertowych w 2020 r., a także naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.

Czytaj więcej

Są zarzuty dla byłego premiera Mateusza Morawieckiego

Były szef MON Mariusz Błaszczak jest podejrzanym w śledztwie prowadzonym przez Wydział do Spraw Wojskowych tej samej prokuratury (sygn. 3041-8 Ds.115.2024). Prokuratura zarzuciła mu, że jako funkcjonariusz publiczny, tj. minister obrony narodowej, „w wykonaniu z góry powziętego zamiaru”, przekroczył swoje uprawnienia i zniósł klauzule „Ściśle Tajne” oraz „Tajne” z dokumentów planowania operacyjnego szczebla strategicznego, pomimo że nie ustały ustawowe przesłanki ochrony zawartych w nich informacji niejawnych. Potem miał publicznie ujawnić i wykorzystać odtajnione przez siebie fragmenty „Planu Użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej WARTA-00101 Samodzielna Operacja Obronna część główna” i „Koncepcji Operacji dla Planu Użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej WARTA-00101 Samodzielna Operacja Obronna” w mediach, w tym na oficjalnym profilu partii „Prawo i Sprawiedliwość” na platformie X.  Dokumenty dotyczyły  m.in.  samodzielnej operacji obronnej, określenia rubieży strategicznych i przyczółków obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz terminu przybycia Sił Sojuszniczych. 

Reklama
Reklama

Zdaniem prokuratury, były szef MON dopuścił się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści osobistych dla swojej formacji politycznej, lecz jednocześnie działał na szkodę interesu publicznego oraz „spowodował wyjątkowo poważną szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej, zagrażając jej niepodległości, suwerenności, integralności terytorialnej, pozycji międzynarodowej oraz spójności Sojuszu Północnoatlantyckiego”. Obecnie Mariusz B. ma w tej sprawie status oskarżonego.

Czytaj więcej

Prokuratura oskarża byłego wicepremiera w rządzie PiS

Z kolei były minister rolnictwa Krzysztof Jan Ardanowski uzyskał status podejrzanego w postępowaniu Prokuratury Regionalnej w Warszawie (sygn. RP I Ds. 20.2019). Dotyczy ono m.in. dwóch wątków związanych z realizacją w latach 2018-2019 programu skupu jabłek przemysłowych przez spółkę E. S.A. ze środków w kwocie 100.000.000 zł uzyskanych z kredytu bankowego gwarantowanego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) oraz działalnością S. M. B. Status podejrzanych ma już ponad 60 osób. Ardanowskiemu śledczy zarzucili niedopełnienie ciążących na nim jako funkcjonariuszu publicznym obowiązków, gdy był ministrem rolnictwa, a także przekroczenie uprawnień, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. 

Prokuratura Krajowa: Sejm musi rozważyć, czy politycy PiS mogli popełnić delikt konstytucyjny

Anna Adamiak zaznaczyła, że przedstawienie wskazanym politykom zarzutów było możliwe po uchyleniu im immunitetów parlamentarnych. Jednak zgoda Sejmu dotyczy wyłącznie pociągnięcia tych osób do odpowiedzialności karnej. Sejm nie zajmował stanowiska co do ewentualnej ich odpowiedzialności konstytucyjnej.

„Przekazanie Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej informacji w trybie art. 2 ust. 4a ustawy o Trybunale Stanu może zatem stanowić podstawę do rozważenia przez Sejm, czy opisane w postanowieniach o przedstawieniu zarzutów naruszenia prawa, dokonane w związku z zajmowanymi stanowiskami w Radzie Ministrów, mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego, a tym samym czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Mateusza M., Mariusza B. i Krzysztofa A. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu na podstawie art. 156 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”.

Czytaj więcej

Od Pegasusa do Łukasza Mejzy, czyli z czego musiał i musi tłumaczyć się PiS
Reklama
Reklama

Mateusz Morawiecki: „Żałosne”. Mariusz Błaszczak: „Bezpodstawne”

Mateusz Morawiecki odniósł się do informacji prokuratury w serwisie X: "Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne" - skomentował we wpisie na swoim profilu.

Także Mariusz Błaszczak skomentował zarzuty prokuratury: - Są zupełnie bezpodstawne. Sam prokurator, który stawiał mi te zarzuty, stwierdził, że jako minister obrony miałem prawo do odtajnienia i upublicznienia archiwalnych materiałów. Korzyść odnieśli mieszkańcy Polski wschodniej – powiedział dziennikarzom w Sejmie. 

Przypomnijmy, że według Błaszczaka odtajnienie planów obronnych powstałych przed rządami PiS ujawniło, że Polska wschodnia nie miała nie być broniona przez Wojsko Polskie w razie ataku z Rosji. Obrona miała zatrzymać się na linii Wisły i Wieprza i trwać 10-14 dni, do czasu przybycia sił sojuszniczych. To miało się zmienić po opracowaniu nowych planów za rządów PiS.

Zawody prawnicze
Waldemar Żurek: Notariusz zawodem zamkniętym? Nie można do tego dopuścić
Edukacja i wychowanie
Włamanie do Librusa. MEN zapowiada państwowy e-dziennik
W sądzie i w urzędzie
Nie ma rozwodu, bo orzekał neosędzia. Minister Żurek: coś bardzo niepokojącego
W sądzie i w urzędzie
Pierwszy i drugi małżonek zamiast kobiety i mężczyzny. Będą zmiany w USC
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama