- Państwo ma pełne prawo takie konsekwencje wyciągnąć. A ja jako prokurator generalny to państwo na tym odcinku reprezentuję - mówi minister Żurek. Nie chciał sprecyzować, jakie to mogą być konsekwencje. - Wolę działać, niż mówić - wyjaśnił. 

Co mówi uchwała  dwóch połączonych Izb Sądu Najwyższego

23 sędziów w składzie dwóch połączonych Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydało dziś uchwałę, która uchyla ustanowioną niedawno w SN zasadę prawną, zgodnie z którą wyrok wydany przez tzw. neosędziów w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej należy uznać za nieistniejący.

– Żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej – brzmi środowa uchwała. Stwierdzono w niej też, że Rzeczpospolita Polska nie przekazała organom Unii Europejskiej ani jakiejkolwiek innej organizacji międzynarodowej kompetencji do stanowienia norm regulujących organizację i funkcjonowanie krajowego wymiaru sprawiedliwości ani do określenia zakresu, w którym mogą one być stosowane. Kompetencje te przysługują wyłącznie konstytucyjnym organom RP i nie podlegają przekazaniu na podstawie art. 90 ust. 1 konstytucji – orzekł SN.

Do orzeczenia zgłoszono tylko jedno zdanie odrębne. Złożył je neosędzia Grzegorz Żmij. Natomiast czterech „starych” sędziów Izby Pracy SN odmówiło udziału w posiedzeniu.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy obalił zasadę prawną i uderzył w europejskie trybunały

Zasada prawna, którą obalił w środę Sąd Najwyższy została ustanowiona we wrześniu przez siedmioosobowy skład Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Izba stwierdziła, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN w sprawie skarg nadzwyczajnych, które podjęto z udziałem tzw. neosędziów, należy uznać za niebyłe i nieistniejące. Przy czym w Izbie tej zasiadają obecnie wyłącznie tzw. neosędziowie, czyli ci powołani po 2018 r. Co więcej SN wskazał, że jeśli do sądu powszechnego trafi sprawa po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej przez Izbę Kontroli, to sąd ten może sam rozpoznać tę skargę nadzwyczajną, uznając orzeczenie wspomnianej Izby za niebyłe. Przy wydawaniu tej uchwały Izba Pracy powoływała się m.in. na wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE.

Waldemar Żurek: nie zamierzam uznawać

Po wydaniu przez połączone izby uchwały uchylającej tamto wrześniowe orzeczenie  minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział Onetowi:

- Oczywiste jest, że nie zamierzam uznawać niczego, co powstało dziś w izbach niebędących sądem w budynku SN. Tym bardziej że powstało to przy udziale osób, które wzięły udział w zamachu na praworządność. Bo tym był udział w nielegalnych konkursach przed politycznie powołaną neoKRS.