Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Norki wygrały z psami

Prezydent Karol Nawrocki, wetując ustawę łańcuchową, argumentował, że przewidziano w niej zbyt duże kojce dla psów. Zapowiedział własny projekt, ale nie ujawnił, ile dokładnie podwórkowej przestrzeni w nim przewiduje. Minie więc kolejnych kilka miesięcy procedowania, a zima ma być ostra.

Publikacja: 03.12.2025 12:02

Karol Nawrocki na spotkaniu z sympatykami w Gdańsku podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi

Karol Nawrocki na spotkaniu z sympatykami w Gdańsku podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi

Foto: PAP/ Adam Warżawa

Pies przywiązany do budy, nie ma możliwości ruchu. Zamarza, tym bardziej, że budy rzadko kiedy są porządnie ocieplone. Zamknięte wybiegi są konieczne, przede wszystkim dla bezpieczeństwa znajdujących się w okolicy ludzi, tylko w ostatnim czasie mieliśmy kilka przypadków zagryzienia przez agresywne czworonogi. Prezydent nie mówi, że jego zdaniem psy mają być uwiązane, ani że ogrodzone wybiegi nie są potrzebne. Mówi, że – „intencja, ochrona zwierząt, jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana”, bo „zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt”.

Norki kontra psy. Kogo broni prezydent Karol Nawrocki?

W jaki sposób zbyt duże kojce mogłyby pogorszyć sytuację zwierząt? Prezydent nie wyjaśnił wprost, ale z jego oświadczenia można wyczytać, że „normy kojców dla psów były kompletnie nierealne”. Bo są „wielkości miejskich kawalerek”, a to z kolei „uderzałoby w rolników”. Chodzi więc o to, że normy były trudne do spełnienia, co „stygmatyzuje wieś”.

Jakie to normy? 10 m² dla psów poniżej 20 kg, 15 m² dla psów w przedziale 20-30 kg i 20 m² dla psów powyżej 30 kg. Czy kwadrat 5 m na 5 m dla średniej wielkości psa naprawdę stygmatyzuje wieś? Większość mieszkańców mojej mazurskiej wioski pobudowała już wybiegi. Nie mierzyłam ich – niektóre pewnie spełniają przewidziane w ustawie wymogi, inne nie. Ale przeraźliwe wycie dochodzi zimą z tych posesji, na których wciąż psy są przykute do bud. Może pan prezydent rzadko jeździ na wieś.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Polskie psy zakładnikami w wojnie pałaców
Reklama
Reklama

A może chodzi jednak o coś innego? Bo druga decyzja Karola Nawrockiego ucieszyła prozwierzęcych aktywistów. Prezydent podpisał ustawę zakazującą hodowli zwierząt na futra. Strasznie rozeźlił tym Sławomira Mentzena, który w obdzieraniu ze skóry nie widzi nic złego.

Czy prezydent Karol Nawrocki obronił polską wieś przed Jarosławem Kaczyńskim, lewicą i pseudoekologami?

Gdyby podpisał oba projekty, nie wybroniłby się z zarzutów, które i tak wygłasza Konfederacja, że „nie obronił polskiej wsi przed Kaczyńskim, lewicą i pseudoekologami”, i że za chwilę wszyscy wyżej wymienieni zabronią hodowli krów, kur i świń. Na to prezydent pozwolić sobie przecież nie może, poświęcił więc psy.

Czytaj więcej

Napięcie na linii Kaczyński-Nawrocki? Powodem prawa zwierząt
Autorka

Zuzanna Dąbrowska

Wicenaczelna PAP

Opinie polityczno - społeczne
Ursula von der Leyen: Współpraca UE–Mercosur wzmacnia Europę w niestabilnych czasach
Opinie polityczno - społeczne
Piotr Buras: Rozszerzenie UE. Jak przezwyciężyć kwadraturę koła
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Kto zwycięży w wojnie Tuska z Nawrockim
Opinie polityczno - społeczne
Luiz Inácio Lula da Silva: Umowa Mercosuru z Unią Europejską to odpowiedź multilateralizmu na izolację
felietony
Jacek Czaputowicz: Jak rozwiązać spór o ambasadorów?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama