Marszałek Sejmu na konferencji prasowej poinformował, że koalicja rządząca podjęła decyzję w sprawie weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o ochronie zwierząt, potocznie określanej mianem „łańcuchowej”.
– Ustawa łańcuchowa przejdzie do komisji nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt. Chciałem państwa poinformować, że jest decyzja koalicji w tej sprawie, to weto będzie głosowane, dlatego że uważamy tę decyzję pana prezydenta jako następną decyzję, która jest absolutnie niezrozumiała – oświadczył Włodzimierz Czarzasty.
Czytaj więcej
Za ustawą o ochronie zwierząt, której podpisania odmówił Karol Nawrocki, głosował m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Decyzja koalicji. Sejm pierwszy raz spróbuje odrzucić weto prezydenta Karola Nawrockiego
– Argumenty do nas nie przemawiają (...). Myślę, że pan prezydent powinien w tej sprawie mieć naprawdę więcej empatii – dodał. – To jest moim zdaniem następna oburzająca, niezrozumiała decyzja, taka sama jak w wypadku „lex Kamilek” albo jak w wypadku zablokowania powstania parku narodowego – kontynuował. – Absurdom absolutnie mówimy „nie” – stwierdził.
W Sejmie projekt, który nie zyskał akceptacji prezydenta, poparło 280 posłów. Do odrzucenia weta potrzeba 276 głosów. Do tej pory posłowie nie głosowali w sprawie żadnego z wet Karola Nawrockiego. Ostatni raz Sejm odrzucił prezydenckie weto kilkanaście lat temu.
Ustawa ws. łańcuchów i kojców. Jak Karol Nawrocki uzasadniał weto?
Uzasadniając weto, prezydent Karol Nawrocki powiedział w nagraniu opublikowanym we wtorek w mediach społecznościowych, że choć intencja ustawodawcy (ochrona zwierząt) jest „słuszna i szlachetna”, to ustawa łańcuchowa była „źle napisana”. – Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt – ocenił.
Projekt wprowadzał m.in. minimalne wymogi powierzchni dla kojców: od 10 m2 dla psów o wzroście poniżej 50 cm (w kłębie) do 20 m2 dla psów powyżej 65 cm. – Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa – stwierdził prezydent. – To prawo było oderwane od rzeczywistości. Martwe prawo jest gorsze niż brak prawa. Nie będę sankcjonował przepisów, których nie da się wykonać, a państwo nie da rady ich egzekwować – argumentował.
Jednocześnie Karol Nawrocki poinformował, że składa do Sejmu swój projekt ustawy, „który pozwoli spuścić psy z łańcuchów”. Prezydent przekonywał, że jego projekt „realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, a jednocześnie nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców”.
Weto prezydenta w Sejmie. Co zrobi Jarosław Kaczyński?
Decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej krytykowali politycy koalicji rządzącej, w tym premier Donald Tusk, który zamieścił w serwisie X wpis o treści „I co ci psy zawiniły?”. Pozytywnie o postanowieniu prezydenta wypowiedział się lider Konfederacji Sławomir Mentzen, który w środę w Radiu Zet przekonywał, że ustawa powinna nazywać się „kojcowa”, ponieważ w całym tekście łańcuchom poświęcono jedno zdanie. Według niego, proponowane przepisy dotyczące wielkości kojców oraz uprawnień ekoaktywistów były absurdalne.
Czytaj więcej
Prezydent zawetował „ustawę łańcuchową”, by dołożyć premierowi, a nie dlatego, że ma jakieś sensowne rozeznanie w kwestii wielkości kojców. W ten s...
W Sejmie ustawę poparł m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Pytany przez dziennikarzy o decyzję ogłoszoną przez Czarzastego były premier zadeklarował, że w tej sytuacji nie odrzuci weta. – Najważniejsza z tych ustaw została na szczęście podpisana, chociaż były bardzo silne naciski, aby jej nie podpisywać. Tu chodzi o poprawkę odnoszącą się do pewnych realiów. Pewne przepisy tej ustawy są dobre, ale niemożliwe do realizacji – mówił.
– Czasem się głosuje za czymś co jest częściowo dobre – oznajmił, dopytywany dlaczego głosował za przepisami, które są niemożliwe do realizacji.