Reklama

Karol Nawrocki zawetował ustawę, za którą głosował Jarosław Kaczyński

Za ustawą o ochronie zwierząt, której podpisania odmówił Karol Nawrocki, głosował m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Publikacja: 02.12.2025 14:38

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Wojtek Jargiło, PAP

Sejm głosował nad ustawą o ochronie zwierząt, potocznie określaną mianem ustawy „łańcuchowej” (nowelizacja zakazuje trzymania psów na uwięzi, a więc na łańcuchach) 26 września. Ustawę poparło 280 posłów, przeciw było 105, a 30 wstrzymało się od głosu.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki zawetował kolejną ustawę. „Kojce wielkości miejskich kawalerek”

Kto w klubie PiS głosował za ustawą, którą zawetował Karol Nawrocki?

Klub PiS podzielił się w głosowaniu – „za” było 49 posłów tego klubu, przeciw – 84. 30 posłów PiS wstrzymało się od głosu. Przeciw ustawie byli wszyscy uczestniczący w głosowaniu posłowie Konfederacji oraz czterech posłów koła Republikanie, 1 poseł niezrzeszony (Tomasz Rzymkowski) oraz dwóch biorących udział w głosowaniu posłów Konfederacji Korony Polskiej. „Za” głosowali wszyscy posłowie partii tworzących koalicję rządzącą, którzy wzięli udział w głosowaniu.

Kojce wielkości miejskich kawalerek – to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa. To prawo było oderwane od rzeczywistości.

Karol Nawrocki uzasadniając weto do tzw. ustawy łańcuchowej

W klubie PiS ustawę poparł m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Ustawę poparli też m.in. były wicepremier i minister obrony Mariusz Błaszczak, były wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, były szef MSZ Zbigniew Rau, była marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Były premier Mateusz Morawiecki nie brał udziału w głosowaniu.

Reklama
Reklama

Jarosław Kaczyński o ustawie łańcuchowej: W tej sprawie nie ma w naszej partii dyscypliny

Po tym, jak ustawa została przegłosowana, Kaczyński był pytany o wypowiedź Przemysława Czarnka (głosował przeciw ustawie), który w Radiu Zet mówił, że „jak jeździ na rowerze, to jest szczęśliwy, gdy widzi psa uwiązanego na łańcuchu, a nie psa, który biega luźno”. – Tak, wolę, jeśli pies jest uwiązany na łańcuchu, aniżeli miałby mnie kąsać po kostkach albo gryźć po kolanach. I nikt mnie nie przekona, że ugryzienie dziecka wracającego ze szkoły jest lepsze aniżeli trzymanie psa na łańcuchu. Proste, zrozumiałe? – mówił potem w filmie umieszczonym w serwisie X, w którym doprecyzował swoją wypowiedź. 

– Nie podpisuję się pod tym, ale proszę pamiętać, że partia jest formacją, która ma swój program polityczny, ale nie jest to formacja ludzi, którzy się ze wszystkim zgadzają – skomentował tę wypowiedź prezes PiS. – Sądzę po prostu, że pan prof. Czarnek woli, żeby, gdy jedzie na rowerze, pies go nie gonił. Ja uważam, że zmieniła się epoka, pod wieloma względami na gorsze, ale pod pewnymi na lepsze i należy tę sprawę załatwić w sposób cywilizowany. (...) Niektórzy mają inne zdanie. W tej sprawie (...) nie ma w naszej partii dyscypliny głosowania – dodał.

- Ja myślę, że tylko osoba bez serca może taką ustawę zawetować. Pamiętam – to jest też dla mnie zadziwiające – jak zdeterminowany był Jarosław Kaczyński w procedowaniu tej ustawy. Ja w bardzo wielu sprawach mogę się z Jarosławem Kaczyńskim nie zgadzać, ale na pewno nie można odmówić mu tego, że jest człowiekiem o bardzo dużej empatii, jeśli chodzi o cierpienie zwierząt. Badania opinii publicznej mówią jednoznacznie, że Polacy są bardzo wrażliwi na cierpienie zwierząt. Widać wyraźnie, że pan prezydent bardzo daleko odsunął się od naturalnego myślenia Polaków o tym, co to znaczy bycie człowiekiem – skomentował prezydenckie weto rzecznik rządu Adam Szłapka. 

Projekt ustawy o ochronie zwierząt zawetowany przez prezydenta

Projekt ustawy o ochronie zwierząt zawetowany przez prezydenta

Jak Karol Nawrocki uzasadnił weto ws. ustawy „łańcuchowej”

– Choć intencja – ochrona zwierząt – jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt – tak Nawrocki uzasadnił swoje weto wobec nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Nawrocki zarzucił projektowi, że „proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne”. – Kojce wielkości miejskich kawalerek – to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa. To prawo było oderwane od rzeczywistości. Martwe prawo jest gorsze niż brak prawa. Nie będę sankcjonował przepisów, których nie da się wykonać, a państwo nie da rady ich egzekwować – oświadczył Nawrocki. 

Reklama
Reklama

Prezydent mówił też, że odrzuca tezę, iż „polska wieś źle traktuje zwierzęta”. – Źle traktują zwierzęta źli ludzie, a tacy, choć na szczęście nie ma ich wielu, mieszkają i w miastach i na wsi – zdarza się to niestety wszędzie. Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu – dodał Nawrocki.

Jednocześnie prezydent zapowiedział złożenie własnego projektu ustawy, który „pozwoli spuścić psy z łańcuchów” oraz „realnie poprawi los zwierząt”. 


Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?
Polityka
Konwencja programowa PiS w Stalowej Woli otwarta przemówieniem Mariusza Błaszczaka. Michał Dworczyk wykluczony
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama