Reklama

Jerzy Surdykowski: Dlaczego nie ma już tej Ameryki, którą pamiętamy?

Nie ma już Ameryki Lincolna, Wilsona, Reagana czy Busha. To tylko nam się wydaje, że Donald Trump wygłupi się jeszcze parę razy i wróci stara, dobra Ameryka. Nie wróci, bo już nie jest córką Europy.

Publikacja: 02.12.2025 11:00

Donald Trump

Donald Trump

Foto: PAP/EPA

Co zostało ze „wspólnoty euroatlantyckiej”, tego nieco mglistego, lecz bliskiego sercu zespołu wartości kierującego nieodmiennie myślami i czynami świadomych obywateli po obu stronach oceanu? W ich imię prezydent Thomas Woodrow Wilson usiłował urządzić Europę po I wojnie światowej wedle swych słynnych „czternastu punktów” (z których jeden domagał się niepodległości Polski). W ich imię prezydent Franklin Delano Roosevelt przystąpił w 1941 roku do II wojny światowej, przeważając bilans sił na rzecz aliantów, a po wygranej wojnie podjął przerwane dzieło Wilsona, tworząc ONZ i usiłując organizować powojenny świat. Tą myślą kierowani zachodni Europejczycy przystępowali do stworzonego przez Amerykę NATO, oddając swoje zasoby i setki tysięcy młodych mężczyzn obronie tych wartości z wolnością na czele. Z tego też powodu prezydent Ronald Reagan nazwał Sowiety „imperium zła”, rozstawił rakiety i obalił system, który miał te wartości zmiażdżyć.

Wielka i potężna Ameryka jest córką Europy?

Tylko że dziś nie ma już takiej Ameryki. Ale wartości o których mowa – z wolnością na czele – są starsze niż jakiekolwiek połączenie okrętowe czy lotnicze między brzegami Atlantyku; ba, starsze nieraz, niż sama Ameryka. Bo ta wielka i potężna Ameryka jest córką Europy, wprawdzie krnąbrną i nieraz zbuntowaną, ale tylko córką.

Czytaj więcej

Jerzy Surdykowski: Bezsilność - od powstańców listopadowych do czasów obecnych

Można długo przypominać wkład narodów i pokoleń w to, co później nazwano „europejskimi”, a potem (aby połechtać ambicje krnąbrnej córy) wartościami „euro-atlantyckimi”. Wkrótce po bitwie grunwaldzkiej Paweł Włodkowic przedstawiał na soborze w Konstancji swój traktat o suwerenności państw, a w 1831 r. artylerzysta Wojciech Bogumił Jastrzębowski zamiast odpoczywać na polu mającej się dopiero rozegrać bitwy pod Olszynką Grochowską kreślił nocą projekt konstytucji zjednoczonej Europy. To tylko nasz polski wkład, lista z udziałem innych narodów byłaby o wiele dłuższa. Dziś jest kwestionowana po obu stronach Atlantyku.

Czytaj więcej

Irena Lasota: Wygrane Trumpa i Mamdaniego zwiastują koniec systemu dwupartyjnego?
Reklama
Reklama

Donald Trump wygłupi się jeszcze parę razy i wróci stara, dobra Ameryka?

Bo już nie ma Ameryki Lincolna, Wilsona, Reagana czy Busha. To tylko nam się wydaje, że Trump wygłupi się jeszcze parę razy i wróci stara, dobra Ameryka. Nie wróci, bo już nie jest córą Europy, nawet krnąbrną. Następne po Trumpie pokolenie przywódców to Zohran Mamdani, nowowybrany burmistrz Nowego Jorku, muzułmanin urodzony w Ugandzie, senator Ted Cruz, syn uciekiniera z Kuby, albo najmłodsze członkinie Izby Reprezentantów: Portorykanka Alexandria Ocasio-Cortez i Palestynka Rashida Tlaib.

Opinie polityczno - społeczne
Ursula von der Leyen: Współpraca UE–Mercosur wzmacnia Europę w niestabilnych czasach
Opinie polityczno - społeczne
Piotr Buras: Rozszerzenie UE. Jak przezwyciężyć kwadraturę koła
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Kto zwycięży w wojnie Tuska z Nawrockim
Opinie polityczno - społeczne
Luiz Inácio Lula da Silva: Umowa Mercosuru z Unią Europejską to odpowiedź multilateralizmu na izolację
felietony
Jacek Czaputowicz: Jak rozwiązać spór o ambasadorów?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama