Reklama
Rozwiń
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Po tym co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego rządowi trudniej może być sprzedawać dalej gospodarczą opowieść o Polsce, jako dojrzałym rynku rozwiniętym. Choć zarówno rząd, jak i jego zwolennicy powiedzą, że to co się dzieje to właśnie warunek, by Polska takim rynkiem była.

Do tej konfrontacji dojść musiało. Jarosław Kaczyński dostał paliwo, by poruszyć Polskę. Tylko że Polska niekoniecznie tego chce. I na to liczy Donald Tusk. Będzie mógł spokojnie ustawiać PiS w roli antypaństwowych awanturników.

Ważniejszy od resetu Trybunału Konstytucyjnego byłby reset Naczelnego Sądu Administracyjnego. Gdyby kontrolował on działalność organów administracji publicznej pod kątem ich zgodności z konstytucją, to Trybunał nie byłby w ogóle potrzebny.

Obywatele RP: „Nie wiemy, czy Premier opublikować raportu Komisji nie chce, czy w natłoku innych zadań o nim zapomniał. (...) Obywatele mają prawo (...)dowiedzieć się czy rekomendacje zostały przyjęte, czy doprowadzą do zmian legislacyjnych, wreszcie czy i jak zmodyfikowano procedury państwa i wdrożono konkretne działania władz publicznych”.

Reklama
Reklama

PLUS MINUS 44

31 PAŹDZIERNIKA–1 LISTOPADA

Czytaj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama