Reklama
Reklama

Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma. Skąd my to znamy? Z klasyki. Także z polskiej polityki.

Kiedy myślę o Powstaniu Warszawskim, myślę o ostatniej nocy przed jego wybuchem. Czy była bezsenna, czy taka jak każda inna w piątym roku okupacji?

Gdy rosyjska rakieta wleciała do Polski nie wszędzie tam, gdzie powinny zawyły syreny i nie wysłano komunikatów RCB. Stać nas tylko na monitorowanie jak lecą rosyjskie rakiety, ale ciągle nie potrafimy skutecznie powiadomić ludności cywilnej o ataku z powietrza i zapewnić jej schronienia.

„Czasami człowiek musi inaczej się udusi” – śpiewał Jerzy Stuhr. No więc muszę. A sprowokował mnie pan minister Jarosław Neneman.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    3 920,26

    0,33%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    10 249,46

    0,80%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    30 745,06

    0,23%

    przejdź do notowań
  • DJI

    52 484,26

    0,18%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    25 372,54

    0,23%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 876,26

    0,04%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,3120

    0,03%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,7379

    0,01%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,6280

    0,01%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    90,12

    0,75%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    13 803,00

    0,03%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    4 041,75

    1,50%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama