Trudno poważnie traktować argument, że sama propozycja ograniczenia mięsa jest zamachem na wolność.
Czyn, którego dopuścił się Adrian Siemieniec, jest naganny. Nie przekreśla jednak jego trenerskiej przyszłości. Ba, może nawet jest szansą, by była ona prawdziwie świetlana. Wszystko zależy od wniosków, jakie wyciągnie. Na razie jest zdruzgotany i najwyraźniej potrzebuje czasu.
Sztuka jest współczesna, kiedy odpowiada duchowi czasu, w którym powstaje. A dzisiaj jest nim apokalipsa.
Jestem tak stary, że pamiętam, jak w styczniu 2006 r. ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro przyprowadził do Jarosława Kaczyńskiego prokuratora Wojciecha Miłoszewskiego, by mu zreferował jedną z prowadzonych spraw.
Od 11 września przedsiębiorcy muszą stosować przepisy dotyczące raportowania podatności i incydentów bezpieczeństwa.