Lata debaty, liczne ustępstwa Stolicy Apostolskiej – wszystko to poszło na marne i wracamy do punktu wyjścia. Święcenia biskupie w Écône, siedzibie Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, oznaczają ponowną schizmę i ekskomunikę zarówno wyświęconych, jak i wyświęcających.
Gdyby Niemcy wylądowali na Księżycu, opletliby go siecią instytucji. Polacy otworzyliby tam Żabki. Historyczny spór z Ukrainą pokazuje, jak bardzo Polsce brakuje zwinnych i stabilnych organizacji.
Gwoźdźmi do politycznej trumny Koalicji Obywatelskiej miały być już przegrane wybory prezydenckie, pieniądze z KPO wydawane na budowę oranżerii w kebabie, a teraz ostatecznie wieko umocować miała afera w Szpitalu Południowym. Tymczasem KO, jak mawiał Waldemar Pawlak, trwa i trwa mać.
Wojna wszystko zmienia. Skoro Kijów nie chce być podległy Putinowi, tym bardziej nie chce być „junior partnerem” Polski. Prowadzi z rozmachem politykę zagraniczną w Europie, zawiera umowy z krajami Bliskiego Wschodu. Nie chce pośredników.
Do Centralnego Rejestru Umów trafią kontrakty bez względu na ich wartość – od wielomilionowych po opiewające na kilkanaście złotych.