W politycznej rozgrywce wokół dramatycznie wysokich cen paliw prezydent Nawrocki ugiął się pod naciskiem premiera Tuska. Ale powiedział mu „sprawdzam”.
Dużo zwrotów i groźne miny – wszystko po to, by Karol Nawrocki wytłumaczył się przed Polakami, dlaczego jednak podpisze ustawę o tzw. windfall tax, którą wcześniej zablokował. Ale trzeba przyznać, że prezydent potrafił to w orędziu sprytnie sprzedać.
Christa Pike i jej nieudana egzekucja uświadamia z całą mocą absurd kary śmierci. Ona nie jest ani prosta do wykonania, ani sprawiedliwa, a do tego sprowadza sprawiedliwość do zemsty, a państwo do roli kata.
Rozproszona kontrola konstytucyjności jest fajna, dopóki stosują ją nasi. A przepis przestaje być zły w zależności od tego, kto go używa.
Równe udziały w spółce sprawdzają się, dopóki wspólnicy są zgodni. Gdy pojawia się konflikt, mogą doprowadzić do decyzyjnego impasu.