W ciągu miesiąca powiedziano już wszystko, a nawet dużo więcej, na temat nazwania przez prezydenta Zełenskiego jednego (z bardzo wielu) oddziałów wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”. To są, skądinąd, gdyby ktoś zapomniał, oddziały, które nie defilują na paradach, a walczą i giną już piąty rok na frontach jak najprawdziwszej wojny. Oczywiście, prezydent Zełenski nie musiał podpisywać dekretu o takiej właśnie nazwie. Ale podpisał. Reakcja na ten podpis była taka, jakby nazwał tym imieniem całą armię ukraińską i wycofał ją ze wschodnich linii frontu i skierował na Wołyń.
Rząd Izraela, czołowa organizacja żydowska, niemieckie CDU i europoseł Obajtek – przeciw byłej premier Estonii. Oraz cios w plecy od chorwackiej koleżanki z Komisji.
Sprawa orderu Orła Białego odebranego Wołodymyrowi Zełenskiemu przykryła wszelkie inne wydarzenia. To specjalny prezent prezydenta Karola Nawrockiego dla KO. Kilka dni na reakcję w sprawie afery ze Szpitalem Południowym, to przecież sporo. Ale w szlachetnym odruchu KO prezentu nie przyjęła i milczy.
W sporze o nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego nazwy „bohaterów UPA” za sprawą Karola Nawrockiego wykonaliśmy gest, który rozumiemy głównie my. Po stronie zysków oprócz połechtania narodowej dumy nie możemy sobie zapisać wiele więcej.
Czy odmowa awansu to brak ambicji? Współczesny rynek pracy to sieć ścieżek, a nie drabina. Dlaczego pracownicy nie chcą awansować i jakich błędów powinien unikać pracodawca.