Reklama
Reklama

Partie szykują się do wyborów w 2027 r., tłumacząc, że to polityczna „gra o wszystko”. Dla niektórych formacji i liderów pewnie tak, choć nie dla Polski jako takiej.

Czy dla polskich polityków ważna jest wiarygodność, czy eskalowanie strachem? Niestety widać, że dzisiaj istotniejsze jest granie na emocjach i podbijanie bębenka. Tyle że w ten sposób nie zbuduje się żadnej odporności.

Popularność artysty sama w sobie nie powinna być jedynym kryterium wydawania pieniędzy publicznych.

Demokracja liberalna miała łączyć spełnianie woli demosu z rolą elit. Z każdą jednak dekadą moc sprawcza elit rosła, gdy siła mas słabła. A jeśli mamy do czynienia z przechyłem w tej relacji na rzecz jednej ze stron, wówczas zaczynają się kłopoty – pisze prof. Marek Migalski, politolog.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    4 090,27

    1,36%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    10 486,58

    0,92%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    31 253,18

    0,29%

    przejdź do notowań
  • DJI

    53 406,91

    0,03%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    26 505,44

    0,00%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 828,23

    0,02%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,3122

    0,01%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,7119

    0,01%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,5825

    0,00%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    95,83

    0,08%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    14 378,50

    0,11%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    4 430,09

    0,96%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama