To jeszcze prognozy, a nie oficjalne wyniki. Pokazują, że skrajnie prawicowa AfD zdobyła w niedzielnych wyborach w Saksonii-Anhalt nawet więcej, niż dawały jej najżyczliwsze sondaże - 44 proc. do 44,5 proc. głosów. Może to jednak nie wystarczyć do utworzenia pierwszego rządu AfD, ale do wstrząśnięcia sceną polityczną w Niemczech - wystarcza.
Cieszymy się PKB rosnącym najszybciej w UE, ale nie da się tego utrzymać na dłużej bez stabilizacji systemu prawnego czy finansów publicznych. A do tego skłócona klasa polityczna nie jest zdolna.
Formalizmy formalizmami, ale jeśli musimy zapłacić 650 mln zł więcej, bo firma, która wygrała przetarg, zapomniała wpisać do dokumentów karę administracyjną na 15 tys. zł, to coś tu jest nie tak.
Jednym z bardziej dojmujących cech obecnego kryzysu władzy politycznej jest właśnie powszechna abdykacja większości z nas z obywatelskiej odpowiedzialności za własne państwo. Wybieramy rolę biernych widzów i posłusznych stronników zamiast ryzyka obrony wspólnego dobra.
Choć na razie interpretacje indywidualne wydawane są w zasadzie bezterminowo, wkrótce może się to zmienić. Ministerstwo Finansów planuje ograniczyć do pięciu lat czas wynikającej z nich ochrony.