Polityczny serial pod roboczym tytułem „Przemysław Kral, Zondacrypto i polska prawica” raczej nie doczeka się odcinka o komisji śledczej. Taka komisja dałaby bowiem PiS jakąś szansę wpłynięcia na agendę związaną z tą sprawą. Dopóki sprawą zajmuje się wyłącznie prokuratura, PiS może działać tylko reaktywnie i wykrwawiać się wraz z kolejnymi odsłonami afery.
Pomoc dla branży energochłonnej rzędu blisko 5 mld zł jawi się coraz bardziej jako zasłona dymna, aby rząd mógł zasilić dodatkowymi miliardami pękający w szwach budżet.
Skoro dla „wszystkich” i „od lat” było oczywiste, że prezes Julia Przyłębska łamie prawo, to dlaczego do tej pory nikt nie kiwnął palcem, by pociągnąć ją do odpowiedzialności?
Inaugurując nowy rok szkolny, premier i prezydent, tradycyjnie, podkreślali doniosłą rolę nauczania historii. Czy doczekamy równie energicznych apeli o kształcenie młodych Polaków w krytycznym myśleniu i poczuciu piękna?
Przeniesienie utrwalonych linii orzeczniczych do ustawy może zwiększyć pewność prawa i świadomość adresatów przepisów. Nie rozwiązuje jednak problemów.