– W ciągu ostatnich kilku tygodni było ponad 100 tys. e-wniosków o wpis w księdze wieczystej – mówił w środę podczas konferencji prasowej Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. Podkreślał, że można je składać całą dobę. W środę pierwszy wniosek został przyjęty np. 13 minut po północy.

E-wnioski to nowość. Obowiązują od 1 lipca 2016 r. Miały ruszyć wcześniej, nie udało się jednak i trzeba było przesunąć ich wejście w życie na lipiec.

Prawo do ich składania mają notariusze, komornicy i urzędy skarbowe. Według szacunków Ministerstwa Sprawiedliwości 80 proc. wniosków w sprawach wieczystoksięgowych składa właśnie ta grupa.

– Zmiana poprawia bezpieczeństwo obrotu prawnego – uważa Jacek Wojdyło, wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej. – Gdy wniosek wpływa do sądu, w księdze automatycznie pojawia się wzmianka o nim. Wcześniej musiało minąć kilka dni, istniało więc ryzyko, że na przykład oszust sprzeda nieruchomość po raz kolejny.

Choć wnioski w wpis są elektroniczne, dokumenty dołączane do nich zachowały postać tradycyjną, czyli papierową.

Nowe przepisy to nie tylko zalety. Ich poważną wadą – zdaniem niektórych notariuszy – jest to, że jeżeli w e-wniosku pojawi się błąd, rejent nie może go samodzielnie usunąć. A to oznacza, że jego klient będzie musiał udać się do sądu.

E-wnioski to nie koniec elektronicznych nowości. 8 września pojawi się kolejna – elektroniczny rejestr spadkowy. System tworzy Krajowa Rada Notarialna na bazie funkcjonującego teraz rejestru aktów poświadczenia dziedziczenia. W nowym rejestrze spadkowym, oprócz aktów poświadczenia dziedziczenia sporządzanych przez notariuszy znajdą się także prawomocne postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku. Uniemożliwi to kilkakrotne stwierdzanie nabycia spadku po tym samym zmarłym.

– Ze strony notariatu nie ma żadnych przeszkód, by rejestr mógł ruszyć już na jesieni – twierdzi wiceprezes Wojdyło. Ma nadzieję, że podobnie będzie w sądach.