Na listę trafiło, zdaniem magazynu, dwadzieścia najważniejszych książek wydanych w języku niemieckim w tym roku.
Reprezentująca w kapitule nagrody recenzentka „Der Spiegel” Nora Zukker podkreśliła, że książka Twardocha nawiązuje do tradycji „Komu bije dzwon” Ernesta Hemingwaya.
Szczepan Twardoch i tradycja Hemingwaya
„Tak jak Hemingway nie uczestniczył w wojnie domowej w Hiszpanii, tak Twardoch nie był żołnierzem na froncie. Jednak jako ochotnik dostarczał broń i pomoc do Donbasu, wyprawiał się do Ukrainy, ryzykując życie, siedząc w okopach z ukraińskimi żołnierzami” – stwierdziła Zukker.
Czytaj więcej
„Null” to najnowsza powieść Szczepana Twardocha, który rozgrywa się na ukraińskim froncie. Gorzka, okrutna, pierwsza pod szyldem Marginesów.
– Niemiecki przekład „Null” na drugim miejscu rankingu tygodnika „Der Spiegel”, na który, jak rozumiem, złożyło się dwadzieścia najważniejszych książek wydanych w języku niemieckim w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy – napisał Szczepan Twardoch na FB. – Nie wiem, czy to najlepsza powieść, jaką napisałem, bo nie bardzo wierzę w takie rankingi w literaturze, ale na jakimś poziomie jest to bez wątpienia najważniejsza powieść, jaką napisałem, przynajmniej dla mnie, bo dotykająca świata bez historycznego kostiumu, bezpośrednio, przez moje własne doświadczenie, mój własny strach i gniew. Cieszę się, że żyje nie tylko po polsku, jeśli tak można nazwać ten dziki idiom, w jakim „Null” napisałem, ukazała się właśnie w języku słowackim, spływają też do mnie wieści o nadchodzących przekładach na język japoński (sic!), hiszpański, włoski, białoruski i – last but not least – ukraiński.
Nie wiem, czy to najlepsza powieść, jaką napisałem, bo nie bardzo wierzę w takie rankingi w literaturze, ale na jakimś poziomie jest to bez wątpienia najważniejsza powieść jaką napisałem, przynajmniej dla mnie,
Twardoch i Ukraina
Jeśli tak się stanie, Ukraińcy będą mieli gorzką lekturę. Wiele scen jest krwawych, drastycznych, a przecież domyślamy się, że na wojnie jest jeszcze gorzej. Jednocześnie Twardoch opisuje, jak w tym samym czasie w Kijowie można chodzić do eleganckich restauracji, gdzie bawi się również ruska mafia, być w tzw. batalionie Warszawa czy Berlin (ironiczne określenie na uciekinierów, czyli „uchylantów”) ). Lub pracować na zlecenie międzynarodowych firm, które w cieniu frontu szukają okazji do zarobku, oferując eleganckim wojennym hienom opancerzone terenówki za milion zł, gdy żołnierze giną w skorodowanych za kilkanaście tysięcy. Tak wycenia się wartość życia.
Czytaj więcej
Książka „Tym. Człowiek szczery na trzy litery", tragicznie zmarłej Katarzyny Stoparczyk, jest tematem najnowszej odsłony „Rzeczy o książkach". Rozm...
Nowe światło rzucają na powieść afera korupcyjna w Ukrainie, ale też komentowane jako „nowe Monachium” propozycje amerykańsko-rosyjskie zakończenia wojny.
Książkę w Polsce wydały Marginesy.