Zima w nowym roku uderzyła w Polsce wyjątkowo mocno. Nie inaczej jest w relacjach prezydent–premier. Na spotkaniu Karola Nawrockiego i Donalda Tuska przełomu nie było i być nie mogło. Przeczyłoby to politycznej logice. Obu politykom spór jest potrzebny do wzajemnego budowania się.
Do wyborów parlamentarnych będzie panowała więc zima między Pałacem Prezydenckim i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. A może nawet do kolejnych wyborów prezydenckich. I nie dajmy zwieść się pozorom.
Czy Karol Nawrocki chce być nazywany wetomatem?
Pałac Prezydencki jeszcze przed spotkaniem narzucił odbiór tego spotkania. Na kilka minut przed jego początkiem KPRP ogłosiła trzy kolejne weta. Po pięciu miesiącach sprawowania urzędu jest ich już 23, a ustaw podpisanych – 144.
Czytaj więcej
W piątek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu trzech ustaw. Wśród nich jest projek...
Głowa państwa nie bawi się w półśrodki. Nie wysyła niczego do Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę cyfrową, o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz nowelizację Kodeksu cywilnego i ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która pozwala komunikować się z ubezpieczonymi w formie elektronicznej. Ale politycznie ważniejsze jest, kiedy ogłoszono weta, a nie co zawetowano. Ogłoszenie ich przed samym spotkaniem z premierem pokazuje intencje prezydenta. Symboliczny gest narzucił ton spotkaniu i jego odbiorowi. A kolejne weta będą już za chwilę, bo głowa państwa zapowiedziała, że zablokuje ustawę o związkach partnerskich.