Reklama

Marek Magierowski po ataku na polskiego ambasadora: Replika powinna być znacząca

- Trzeba odpowiedzieć na atak na polskiego ambasadora w Petersburgu - uważa Marek Magierowski, były wiceminister spraw zagranicznych, ambasador RP w Izraelu i Stanach Zjednoczonych, i były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy.

Aktualizacja: 21.11.2025 11:43 Publikacja: 21.11.2025 09:03

Marek Magierowski

Marek Magierowski

Foto: PAP/Leszek Szymański

Marek Magierowski atak na polskiego ambasadora w Rosji nazwał „aktem niedopuszczalnym”. – Widać wyraźnie, że doszło do prowokacji. Oczekiwano reakcji takiej czy innej ze strony Warszawy – zaznaczył.

Dodał, że polscy dyplomaci – ambasadorzy i urzędnicy na niższych stanowiskach – „szczególnie dzisiaj, w obliczu wojny na Ukrainie i napiętej sytuacji globalnej, naprawdę pracują w bardzo trudnych warunkach”. – Takie wsparcie, nawet werbalne, jest niekiedy konieczne – mówił na antenie RMF FM. 

Czytaj więcej

Polski ambasador zaatakowany w Rosji

Pytany był o ewentualność wywłaszczenia rosyjskiej ambasady z terenów wokół Belwederu. Magierowski zaznaczył, że takie kroki są „dosyć ekstremalne”. – Jeśli są takie możliwości prawne, to trzeba na to odpowiedzieć. Czy nazwiemy to odwetem, czy nazwiemy to retorsjami, to jest już kwestia drugorzędna – mówił Magierowski. Jego zdaniem w takiej sytuacji pojawiłoby się pytanie: „Czy my powinniśmy zniżać się do poziomu Rosji, która notorycznie łamie prawo międzynarodowe?”. 

Magierowski powiedział, że granica między tym, co możemy zrobić, a tym, co powinniśmy zrobić jest „bardzo delikatna”. – Jeżeli prawo daje nam takie narzędzia do ręki, to uważam, że takie retorsje, nie tylko w kontekście ataku na ambasadora Krajewskiego, ale w ogóle zachowania Federacji Rosyjskiej, różnych decyzji, ale również wrogich wobec Polski deklaracji, powinny być znaczące – powiedział. 

Reklama
Reklama

Atak na polskiego ambasadora. W odpowiedzi – wywłaszczenie ambasady? 

W czwartek media poinformowały o napaści na Krzysztofa Krajewskiego, polskiego ambasadora w Rosji, do której doszło w niedzielę w Petersburgu przed spotkaniem z przedstawicielami Polonii. „Gazeta Wyborcza” napisała, że ambasador został zaatakowany przez grupę „aktywistów”, która miała przy sobie antypolskie i antyukraińskie transparenty. Zaatakowali ambasadora za to, że Polska wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją. Po ataku polskie MSZ wezwało na rozmowę Andrieja Ordasza, charge d'affaires Rosji w Polsce – poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

Czytaj więcej

Kaczyński o ataku na polskiego ambasadora: Retorsje, ale nie bicie ambasadora Rosji

– Do ataku przez grupkę około 10 mężczyzn doszło przy ulicy Newski Prospekt. – (Ambasador) został zaatakowany najpierw werbalnie, a potem sytuacja eskalowała i była nawet próba fizycznej napaści. Musiała interweniować ochrona pana ambasadora – relacjonował Wewiór.


Dyplomacja
To ten kraj zostanie kolejnym członkiem UE? Może zadziałać „efekt Trumpa”
Dyplomacja
Kanclerz Niemiec mówił, że II wojna światowa trwała cztery lata. Szef MSWiA: Niefortunne
Dyplomacja
MSZ Francji wzywa ambasadora USA. „Niedopuszczalna ingerencja”
Dyplomacja
Węgry zablokują nowe sankcje UE wobec Rosji w związku ze sporem o rurociąg na Ukrainie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama