Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest Krzysztof Tołwiński i jaka jest jego rola w polityce?
- Dlaczego wypowiedzi Krzysztofa Tołwińskiego budzą kontrowersje?
- W jaki sposób Krzysztof Tołwiński jest związany z białoruską polityką?
- Jakie zarzuty są kierowane pod adresem Fundacji Białoruski Dom?
- Jakie działania Krzysztofa Tołwińskiego są postrzegane jako wsparcie dla propagandy białoruskiej?
W grudniu były wiceminister skarbu w rządzie PiS, Krzysztof Tołwiński pojawił się w mińskiej siedzibie Liberalno‑Demokratycznej Partii Białorusi. Siedząc u boku przewodniczącego ugrupowania Olega Gajdukiewicza, powiedział do kamer kilka słów, zarzucając Polsce… finansowanie terroryzmu. – To jest poważny problem utrzymywania przez państwo polskie ośrodka antybiałoruskiego za polskie podatki i na zasobach Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, czym oni się szczycą. Ale to, co najgroźniejsze dla nas, szczególnie Polaków, to jest to, że jest to ośrodek terrorystyczny. Tam po prostu przygotowują terrorystów, którzy mogą być zagrożeniem dla ludności i dla państwa polskiego – oświadczył. – Mam nadzieję, że w najbliższym czasie służby bezpieczeństwa państwa polskiego zrozumieją, co się dzieje – dodał.
Czytaj więcej
Władze w Mińsku poinformowały, że zwolniły 123 więźniów politycznych z różnych państw w ramach um...
O czym mówił? O Fundacji Białoruski Dom, działającej na warszawskiej Saskiej Kępie. I to nie pierwszy raz, gdy były pierwszoplanowy polski polityk robi coś, co może ucieszyć mińską propagandę.
Krzysztof Tołwiński jest obecnie najbardziej prołukaszenkowskim i proputinowskim politykiem w Polsce
Kim jest Krzysztof Tołwiński? W politykę zaangażował się w latach 90., działając m.in. w PSL, z którego ramienia pełnił funkcję wicemarszałka województwa podlaskiego. Później związał się z PiS. W 2007 r. był wiceministrem skarbu państwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a trzy lata później został posłem w miejsce Krzysztofa Putry, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W 2011 r. opuścił ławy przy Wiejskiej, do których nie udało mu się wrócić mimo licznych starań z różnych list, m.in. Kukiz’15 i Konfederacji.