Reklama

Tobiasz Bocheński: Grzegorz Braun to pragmatyk, a nie żaden idealista

- Grzegorz Braun jest pragmatycznym politykiem. Wbrew temu co mówi, nie jest żadnym idealistą. Wybiera tematy, które mu posłużą - uważa europoseł PiS Tobiasz Bocheński. Wskazał na działania lidera Konfederacji Korony Polskiej, którymi się posługuje, by „oszukiwać prawicowych wyborców”.

Publikacja: 23.02.2026 10:47

Europoseł PiS Tobiasz Bocheński i prezes Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun

Europoseł PiS Tobiasz Bocheński i prezes Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun

Foto: PAP/Tomasz Gzell, Piotr Nowak

Europoseł PiS Tobiasz Bocheński w rozmowie z RMF FM opowiedział, jakie decyzje wpłynęły na to, że jego partia straciła wyborców. Najnowsze sondaże wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość traci do Koalicji Obywatelskiej niemal 10 punktów procentowych. W połowie lutego na partię Jarosława Kaczyńskiego chciało zagłosować 22,7 proc. respondentów.

Tobiasz Bocheński:  Jesteśmy ludźmi refleksyjnymi, rozumiemy , jakie błędy popełniliśmy

– Z czego wynikały błędy? Nie można zarzucić żadnemu politykowi PiS, który rządził w czasie ośmiu lat, że podejmował decyzje w złej wierze, że działał wbrew swoim wyborcom. Były to sytuacje niezwykle trudne. Mówimy o pandemii i polityce europejskiej. Jesteśmy ludźmi refleksyjnymi, rozumiemy , jakie błędy popełniliśmy. Jeżeli ktoś mówi o covidzie, byłem wówczas wojewodą łódzkim, odpowiadałem za życie 2,5 mln ludzi, podejmowałem naprawdę decyzje, które uważałem, że są w trosce o ich życie i zdrowie. Zwracam się do polityków, którzy wówczas za nic nie odpowiadali, a teraz chodzą i mówią, że wirusa nie było, a PiS zrobił wszystko źle. Z tego punktu widzenia np. zamykanie lasów czy za ostre obostrzenia dotyczące mszy świętych można poczytywać jako błąd. Gdy te decyzje były podejmowane, kierowaliśmy się troską o życie i zdrowie – mówił Bocheński.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Dlaczego wciąż powinniśmy być wdzięczni Ukraińcom

Europoseł mówił również, czy można było inaczej zachować się, gdy cztery lata temu zaczynała się wojna na Ukrainie. – Polską racją stanu jest to, żeby rosyjskie czołgi nie stały na całej naszej granicy wschodniej. Tym się kieruje Prawo i Sprawiedliwość, uznając Rosję za państwo imperialne i wrogie Polsce, żeby to zagrożenie jak najbardziej odpychać. Jeżeli w danym momencie akurat Ukraińcy toczą wojnę z Rosją, uniemożliwiając tego rodzaju zagrożenie wobec Polski, to w tym wąskim zakresie nasz interes jest zbieżny, ale czy każdy interes państwa ukraińskiego i polskiego jest zbieżny, jakby chciał mówić pan poseł Kowal? Nie, tak nie jest – kontynuował

– Trudno było w tamtym momencie, w czasie samego wybuchu wojny, mówić inaczej. Chyba żaden poseł prawicowy w Polsce nie powie, że przyjmowanie uchodźców wojennych jest czymś złym, prawda? Nie ma bardziej chrześcijańskiego uczynku w danym momencie niż przyjęcie kobiet z dziećmi uciekającymi przed wojną, ale mieszanie tego z polityką ogólnie wobec zasad, na jakich Ukraińcy powinni przebywać w Polsce i jakie relacje powinniśmy tu sobie układać. (...) Czy te zasady nie obowiązywały za długo i trzeba było ich zmienić szybciej? Tak, mogę się z tym zgodzić. Oczywiście na to nakłada się wiele innych kwestii, które są dużo wcześniejsze. Kiedy ja dzisiaj rozmawiam z rolnikami, przygotowując program Prawa i Sprawiedliwości, mówią na przykład, że istnieją mafie ukraińskie, które praktycznie handlują Ukraińcami, jako pracownikami sezonowymi i w przypadku zgłoszenia nieprawidłowości przez polskiego rolnika do Straży Granicznej, grożą polskiemu rolnikowi spaleniem jego domostwa, to ja się nie dziwię, że taka emocja powstaje. Problem polega na tym, że ta emocja jest wymieszana przez niektórych polityków na wszystkich poziomach – wymieniał europoseł.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

W imaginarium fanów Brauna jako Polska nie jesteśmy pełnoprawnym graczem

Tobiasz Bocheński: Grzegorz Braun przedstawia się jako polityk owinięty w  biało-czerwoną flagę

Dopytywany, czemu sondaże wskazują na wzrost poparcia dla partii Grzegorza Brauna, odpowiedział, że uważa go za polityka „bardzo pragmatycznego, wbrew temu, co mówi, a nie żadnego idealistę, który wybiera tematy, które mu posłużą”. 

– Przedstawię dwie niespójności, którymi Grzegorz się posługuje po to, żeby oszukiwać wyborców prawicowych. Mówi, że powinniśmy się w debacie publicznej zajmować koniecznie konfliktem żydowsko-palestyńskim, że jest to coś, co powinno być naświetlane i dyskutowane. Jednocześnie mówi, że wojna na Ukrainie to nie jest nasza wojna, czyli chcę powiedzieć, że wojna, która toczy się u naszych granic, to nie jest nasza wojna, ale wojna w basenie Morza Śródziemnego to już jest coś, czym mamy się zajmować. Dlaczego tak robi? Każdy może sobie odpowiedzieć na to pytanie – mówił Bocheński.

Czytaj więcej

USA nie chcą Brauna w rządzie? Bosak: W konstytucyjnych procedurach taka akceptacja nie jest wymagana

– Proszę zwrócić uwagę na inną sprawę. Grzegorz Braun jest autorem listu do Ławrowa na temat normalizacji i stosunków polsko-rosyjskich i nigdy jako europoseł Grzegorz Braun nie zagłosował przeciwko Rosji w Europarlamencie. Jednocześnie w Polsce przedstawia się jako polityk owinięty w biało-czerwoną flagę, który będzie bronił katolicyzmu, tradycyjnych wartości. Wszyscy wiedzą, ile jest rozwodów na dziesięć małżeństw w Rosji. Putin też nie jest najlepszym drogowskazem. Każdy wie, że Rosja to robi tylko i wyłącznie deklaratywnie – dodał


Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Mentzen imperatorem. Kontrowersyjne przepisy statutu partii Imperium Kontratakuje
Polityka
Hołownia zapowiada rozliczanie minister Hennig-Kloski. „Pewnie będzie jedynką na liście KO”
Polityka
Złe wiadomości dla Ziobry. Węgierska opozycja powiększa przewagę nad partią Orbána
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama