4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Donald Trump
Hasło „Żywie Biełaruś!” jest białoruskim odpowiednikiem „Jeszcze Polska nie zginęła” czy francuskiego „Vive la France”, które tak wspaniale brzmiało w ustach generała de Gaulle'a. To również tytuł proroczego filmu Krzysztofa Łukaszewicza z 2012 r. nakręconego na podstawie prawdziwej historii Franaka Wiaczorki. Franak (rocznik 1988) jest dziś doradcą Swiatłany Cichanouskiej (rocznik 1982) i synem Wincuka Wiaczorki, dysydenta jeszcze z czasów sowieckich i bliskiego przyjaciela oraz współpracownika Alesia Bialackiego (roczniki 1961 i 1962). Te daty pokazują symbiozę, ciągłość i nadzieję białoruskiej opozycji. A film był proroczy, bo pokazywał kolejny etap odradzania się białoruskiego narodowego zrywu, który doprowadził do pięknej i niestety stłumionej rewolucji 2020 r.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.