Reklama

Artur Bartkiewicz: Dzięki Zełenskiemu i „bohaterom UPA” Nawrocki pokazał wyborcom prawicy, że ich rozumie

Wołodymyr Zełenski szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i zachowuje się niesprawiedliwie wobec jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy gloryfikując sprawców ludobójstwa z UPA. A jednocześnie pozwala Karolowi Nawrockiemu wystąpić w roli lidera nowej, już trochę postpisowskiej prawicy.
Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki

Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki

Foto: REUTERS

Nawrocki zapowiadając wystąpienie z wnioskiem o odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, powołał się na „apel narodu polskiego i posła Grzegorza Płaczka”, czyli szefa klubu Konfederacji.

Ten ostatni rzeczywiście skierował do prezydenta apel o odebranie orderu Zełenskiemu za to, że ten nadał honorowe imię „Bohaterów UPA” Centrum Operacji Specjalnych „Północ”. Ale krytycznie o tej decyzji wypowiadał się również m.in. kandydat PiS na prezydenta Przemysław Czarnek. Ba, ten ostatni poszedł nawet dalej niż Płaczek, bo zasugerował, że „Polska powinna przejść od dyplomatycznych komunikatów do realnych działań politycznych i konsekwencji w relacjach bilateralnych z ograniczeniem wsparcia włącznie”. A mimo to Nawrocki, pytany o całą sprawę, o Czarnku się nawet nie zająknął, natomiast apel Płaczka nie tylko odnotował, ale też postanowił go wysłuchać. 

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama