Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej – Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” – honorowego miana „Bohaterów UPA” wywołała burzę. W piątek prezydent Karol Nawrocki stwierdził między innymi, iż uważa, że prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu powinien zostać odebrany Order Orła Białego.
Do sprawy odniósł się teraz Leszek Miller.
Leszek Miller o decyzji Nawrockiego ws. odebrania orderu Zełenskiemu: Nareszcie
Jak ocenił w rozmowie z Polsat News były premier – odnosząc się do wypowiedzi Nawrockiego ws. odebrania orderu Zełenskiemu – „nareszcie ważny polski polityk zrobił to, co powinien zrobić”. – To znaczy jednoznacznie potępił decyzję pana prezydenta Zełenskiego, która jest de facto wyrazem niebywałej buty i arogancji – powiedział Leszek Miller. – Zełenski, nadając tytuł czy właściwie podejmując decyzję o nadaniu jednostce wojskowej, ważnej elitarnej jednostce wojskowej, imię bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii. On daje tym samym wyraz całkowitej pogardy dla naszych polskich uczuć – zaznaczył.
Zdaniem Millera polscy politycy byli zbyt łagodni dla swoich ukraińskich odpowiedników. Jak podkreślił były premier, w Polsce istnieje wręcz „banderowska piąta kolumna”, która „torpeduje każde działanie, które zbliża się do prawdy, co się dzieje na Ukrainie”. – No na czele tego stoi niewątpliwie pan Paweł Kowal, który jest szefem komisji spraw zagranicznych w polskim Sejmie – powiedział w Polsat News.
Czytaj więcej
Mer Lwowa skomentował nadanie honorowego miana „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojny...
Elitarna ukraińska jednostka otrzymała imię „Bohaterów UPA”
27 maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Można je porównać do jednostek specjalnych przeznaczonych do najtrudniejszych zadań – odpowiednika formacji, takich jak polskie jednostki specjalne czy zachodnie siły specjalne wykonujące operacje poza linią frontu. Jednostki tego typu należą do najbardziej utajnionych struktur ukraińskiej armii.
Decyzja władz Ukrainy ponownie uruchomiła w Polsce dyskusję, która regularnie powraca przy okazji relacji polsko-ukraińskich. Wywołała zdecydowany sprzeciw polskich władz – polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalny protest, a wiceminister Marcin Bosacki spotkał się w tej sprawie z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem. Resort dyplomacji oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenili ten krok jako błąd, który godzi w pamięć ofiar i szkodzi relacjom Polski i Ukrainy.
– Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – mówił zaś prezydent Karol Nawrocki, komentując decyzję Zełenskiego.
W piątek rzecznik MSZ Ukrainy zadeklarował, że nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” nie było wymierzone przeciwko Polakom. Stwierdził też, iż nie można zaprzeczać, że ukraińscy i polscy żołnierze popełniali podczas II wojny światowej zbrodnie na cywilach.
Czytaj więcej
Nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” nie było wymierzone przeciwko Polakom – zadeklarował rzecznik MSZ Ukrainy...
Decyzja Zełenskiego ws. brygady „Bohaterów UPA” wywołała kontrowersje
Dla części Ukraińców Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciw Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce jej obraz jest jednak zupełnie inny – w dużej mierze kształtowany przez pamięć o zbrodniach dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce w lecie 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.
Zbrodnia wołyńska - liczba ofiar w przedwojennym woj. wołyńskim w 1943 r.
W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, które zostały zablokowane przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczęły się działania ekshumacyjne.
UPA częściej jest na Ukrainie przedstawiana jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.