W polityce historia lubi się powtarzać. Kilka miesięcy temu napisaliśmy o tym, że zapowiedziany tylko przez Konfederację wniosek o wotum nieufności dla ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski będzie testem na spójność koalicji rządzącej. Tak się też stało, bo nie do końca wiadomo było, czy politycy Polski 2050 poprą swoją dawną koleżankę. I chociaż ostatecznie ministra nie została odwołana, to napięcie w koalicji sięgnęło zenitu. Teraz w Sejmie teoretycznie możliwa jest powtórka, tylko na odwrót.
Konfederacja bowiem zapowiedziała w tym tygodniu wniosek o odwołanie ministry kultury Marty Cienkowskiej, polityczki Polski 2050. Ministra naraziła się m.in. projektem ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla artystów. Projekt został przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów. – Oczekujemy pełnej koalicyjnej lojalności wobec ministry, jeśli do głosowania wniosku Konfederacji dojdzie – słychać ze strony Polski 2050. Oczy w Sejmie są tym razem zwrócone na klub Centrum, który domagał się takiej samej lojalności w niedawnym głosowaniu nad Pauliną Hennig-Kloską. Wtedy Polska 2050 poza posłem Bartoszem Romowiczem zagłosowała razem z koalicją.
Czytaj więcej
Blisko 20 tys. najmniej zarabiających twórców ma skorzystać z rządowej pomocy w regulowaniu należności do ZUS.
Ale do głosowania wcale nie musi dojść. Wniosek jest teraz tylko zapowiedzią. By był procedowany, potrzeba poparcia 69 posłów. Konfederacja rozpoczęła co prawda zbieranie podpisów, ale sama ma tylko 16 posłów w klubie. Z sejmowych kuluarów słychać zaś, że PiS wcale nie kwapi się ze wsparciem dla swojego rywala na prawicy. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli za to wniosek o odwołanie ministra Marcina Kierwińskiego.
Cienkowska o reakcji na ustawę: To nie jest wsparcie dla celebrytów
Ustawa o wsparciu dla artystów trafiła już do Sejmu. To realizacja m.in. postulatu zawartego w tzw. 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej, które zostały zaprezentowane przed wyborami w 2023 r. Po tym, jak projekt zakładający wsparcie dla artystów poprzez dopłaty do składek ZUS przeszedł przez rząd, wybuchły kontrowersje, czego elementem jest właśnie wspomniany wniosek Konfederacji o odwołanie ministry.
Jak na całą sprawę reaguje sama ministra? - To nie jest ustawa dla celebrytów, to nie jest wsparcie dla wielkich gwiazd. To jest wsparcie dla tych, którzy mają przestoje w swojej pracy – powiedziała w trakcie konferencji prasowej w Złotowie. – Ja tej ustawy będę bronić, bo ja zawsze będę stała po stronie artystów, którzy zasługują na podstawowe poczucie bezpieczeństwa, takie jak inne grupy społeczne, które otrzymują wsparcie z budżetu państwa – mówiła Cienkowska w trakcie konferencji prasowej.
Politycy klubu Centrum już zdążyli zaprosić Cienkowską na posiedzenie klubu, aby móc porozmawiać o kontrowersyjnej ustawie. Zdaniem naszych informatorów z kręgów rządowych wcale nie jest wykluczone, że ustawa i tak utknie w sejmowej komisji aż do wyborów. – Nawet jeśli wyjdzie z Sejmu, to i tak prezydent ją zawetuje. Cała awantura jest więc o nic – kwituje nasz informator z rządu.
Klub Centrum ma własne problemy. Co z posłem Komarewiczem?
Ale koalicja może mieć kłopoty na innej flance. Obecnie w praktyce składa się z pięciu części: KO, Nowej Lewicy, PSL, Polski 2050 i klubu Centrum. Ten ostatni liczy 15 posłów i powstał po rozłamie, do którego doszło w wyniku wyborów w Polsce 2050, gdy szefową partii została ministra funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W tym tygodniu WP podała za to, że jeden z posłów – Rafał Komarewicz z Krakowa – nosi się z zamiarem odejścia z klubu Centrum. Politycy Centrum sprawę dementowali. Sam poseł w rozmowie z portalem Zero zapewnia, że klubu nie opuszcza. Ale pozostawił sobie furtkę. – Jeżeli pojawi się środowisko polityczne, które uzna, że mogę przysłużyć się Krakowowi, to będę rozważał start w wyborach na prezydenta Krakowa – powiedział dość tajemniczo. Komarewicz był wcześniej w Krakowie m.in. szefem Rady Miasta.
Czytaj więcej
Polska 2050 nie poprzestaje na kwestiach podniesienia drugiego progu podatkowego czy zrównania wieku emerytalnego. Już w czerwcu Katarzyna Pełczyńs...
Jednocześnie w tym tygodniu posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska została wiceszefową resortu sportu. To pierwsza taka nominacja dla klubu Centrum (klub nie jest jeszcze partią) po rozłamie. Kolejną nominacją miała być ta dla posła Ryszarda Petru (do resortu rozwoju), ale do takiego ruchu, mimo medialnych spekulacji, na razie do tego nie doszło.