W sobotni wieczór funkcjonariusze weszli siłowo do mieszkania po otrzymaniu fałszywego zgłoszenia dotyczącego zagrożenia życia i pożaru. Po sprawdzeniu lokalu okazało się, że mieszkanie było puste, a alarm nie miał podstaw.
PiS: Państwo nie radzi sobie z prowokacjami
Podczas konferencji przed siedzibą MSWiA posłowie PiS poinformowali o rozpoczęciu interwencji poselskiej w resorcie. Zdaniem polityków sytuacja pokazuje chaos w działaniach służb oraz brak skutecznej reakcji państwa na serię fałszywych zgłoszeń wymierzonych – według opozycji – w środowiska prawicowe i konserwatywne media.
Czytaj więcej
„Jestem na Wiktorskiej ...popełniam samobójstwo, mam na sobie pas szahida, wy...ę wszystko” – taki mail, według informacji „Rzeczpospolitej”, uruch...
Przedstawiciele PiS podkreślali, że podobne incydenty miały miejsce także wcześniej, m.in. wobec dziennikarzy związanych z prawicą. Ocenili, że minister spraw wewnętrznych powinien ponieść polityczną odpowiedzialność za sytuację i zrezygnować ze stanowiska.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział natomiast, że klub parlamentarny partii złoży wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego. Jak argumentował, powodem ma być nie tylko sposób działania służb, ale także – jego zdaniem – chaos organizacyjny w resorcie.
Szef BBN: Kompromitacja dla rządu
Nowy szef BBN Bartosz Grodecki w rozmowie z Radiem ZET uznał, że problem fałszywych zgłoszeń wymierzonych w konkretne środowiska (w tym m.in. Telewizję Republika i prof. Sławomira Cenckiewicza) pojawiał się już wcześniej, ale nie potraktowano tego problemu poważnie.
Szef BBN odciął się co prawda od radykalnych sformułowań polityków opozycji o „brutalnym ataku służb”, ale zaznaczył, że Pałac Prezydencki oczekuje przede wszystkim szybkich wyjaśnień i systemowych zmian.
MSWiA: służby działały zgodnie z procedurami
Resort spraw wewnętrznych odpiera zarzuty opozycji. Rzeczniczka ministerstwa Karolina Gałecka podkreśliła, że służby miały obowiązek podjąć interwencję po zgłoszeniu dotyczącym możliwego zagrożenia życia i zdrowia.
Czytaj więcej
53-letni mężczyzna zatrzymany w związku ze sprawą fałszywych alarmów został zwolniony po tym, jak śledczy ustalili, że ktoś włamał się na jego pocz...
Jak zaznaczyła, w takich sytuacjach funkcjonariusze nie analizują, do kogo należy lokal, lecz reagują zgodnie z procedurami ratunkowymi. Dodała również, że trwa intensywne ustalanie osób odpowiedzialnych za serię fałszywych alarmów, które w ostatnich dniach dotyczyły różnych osób publicznych i instytucji.
Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. Szef rządu ocenił, że przedstawianie interwencji służb jako „ataku na prezydenta” jest nadużyciem, a priorytetem państwa powinno być szybkie zatrzymanie sprawców fałszywych zgłoszeń i wyciągnięcie wobec nich konsekwencji.