Bartosz Grodecki odniósł się do głośnej interwencji służb ratunkowych w gdańskim mieszkaniu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Do zdarzenia doszło po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze, które okazało się fałszywym alarmem.
Czytaj więcej
Po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego pożaru służby interweniowały w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Jak poinformowała Kancela...
Szef BBN Bartosz Grodecki mówi o szczegółach interwencji w mieszkaniu matki Karola Nawrockiego
– Informacja, którą otrzymaliśmy dotyczyła dymu, pożaru i dymu. Ja rozumiem, że jeżeli jest tego typu zagrożenie, to ten dym widać, unosi się, wychodzi każdą szczeliną z każdej przestrzeni budynku mieszkalnego. Z tego, co wiemy na dzisiaj, ten wątek wykluczono po przyjeździe straży pożarnej. Po 15 minutach przychodzi kolejny SMS, mówiący o zagrożeniu zdrowia i życia. I wtedy jest wdrażany kolejny protokół, który doprowadza do tego, że zostają wyważone drzwi – relacjonował Grodecki w Radiu Zet.
Prezydencki minister podkreślił, że taka chronologia budzi wątpliwości. – Jeżeli wykluczono ten dym na początku, a po 15 minutach przychodzi kolejny SMS, no to rodzi pytania – stwierdził. Dodał również, że adres ten był znany policji, co wskazuje na potencjalny brak właściwego przepływu informacji pomiędzy formacjami na miejscu zdarzenia. W ocenie szefa BBN po incydencie konieczne jest rozważenie objęcia takich obiektów ochroną kontrwywiadowczą.
W najbardziej dla nas korzystnym i takim najbardziej pozytywnym scenariuszu, mówilibyśmy i o dokończeniu rotacji do połowy czerwca i kolejnych wojskach amerykańskich w liczbie 5 tysięcy
Bartosz Grodecki zauważył, że problem fałszywych zgłoszeń wymierzonych w konkretne środowiska (w tym m.in. Telewizję Republika i prof. Sławomira Cenckiewicza) pojawiał się już wcześniej. Szef BBN skierował w tej sprawie oficjalne pismo do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, jednak dotychczas nie otrzymał odpowiedzi.
Czytaj więcej
Rząd musi zrobić wszystko, by jak najszybciej wskazać winnych serii fałszywych alarmów, które dotarły już nawet do rodziny prezydenta Karola Nawroc...
– Moim zdaniem nie potraktowano tego tematu poważnie. Odpuszczono, być może z uwagi na to, że to jest właśnie stacja Republika. A skończyło się tym, że ofiarą tego całego zdarzenia stała się rodzina pana prezydenta – ocenił Grodecki w Radiu Zet, nazywając zaistniałą sytuację kompromitującą dla rządu.
Jednocześnie Grodecki odciął się od radykalnych sformułowań polityków opozycji o „brutalnym ataku służb”, zaznaczając, że Pałac Prezydencki oczekuje przede wszystkim szybkich wyjaśnień i systemowych zmian.
Kiedy 5 tys. żołnierzy USA, obiecanych przez Donalda Trumpa, trafi do Polski?
Kolejnym wątkiem rozmowy była zapowiedziana przez Donalda Trumpa relokacja do Polski dodatkowych sił amerykańskich. Szef BBN wskazał, że konkretne decyzje operacyjne leżą teraz po stronie planistów wojskowych z USA i Polski, a proces obecnej rotacji kończy się w połowie czerwca.
Amerykańscy żołnierze w Polsce
– W najbardziej dla nas korzystnym i takim najbardziej pozytywnym scenariuszu, mówilibyśmy i o dokończeniu rotacji do połowy czerwca i kolejnych wojskach amerykańskich w liczbie 5 tysięcy. Tak jak powiedziałem, w tym scenariuszu minimalistycznym i tak jesteśmy w tej sytuacji o tysiąc do przodu – wyliczał szef BBN (dotychczas w Polsce stacjonowało rotacyjne 8-10 tysięcy żołnierzy USA, niedawno Stany Zjednoczone wstrzymały rotację 4 tys. żołnierzy do Polski – red.).
Grodecki potwierdził również, że podczas rozmów z wiceszefem Pentagonu Elbridge'em Colbym strona amerykańska wyraziła otwartość na negocjacje w sprawie ustanowienia stałej bazy wojskowej w Polsce, jeśli Warszawa przedstawi konkretną ofertę.
Polska chce, by na szczycie NATO oficjalnie wskazano Rosję jako zagrożenie dla Sojuszu
Bartosz Grodecki jednoznacznie ocenił wynik niedzielnego referendum w Krakowie, w którym mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego. – Tak, to jest kolejna żółta kartka. Społeczeństwo, mieszkańcy Krakowa wykorzystali mechanizmy demokracji – skomentował szef BBN, uznając to za ostrzeżenie dla rządu Donalda Tuska.
Minister zadeklarował także, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podejmuje działania zmierzające do publikacji aneksu do raportu o Wojskowych Służbach Informacyjnych (WSI). – Robimy wszystko, aby tak się stało. Deklaracja pana prezydenta w tej sprawie jest zupełnie jasna. Działamy zgodnie z procedurami – mówił.
Odnosząc się do nadchodzącego lipcowego szczytu NATO w Ankarze, Grodecki zarysował koncepcję „NATO 3.0”. Zakłada ona zwiększenie odpowiedzialności obronnej i wydatków PKB przez kraje europejskie, przy jednoczesnym przesuwaniu wojsk amerykańskich na inne teatry działań. Polskim celem na szczyt pozostaje ponowne, oficjalne uznanie Federacji Rosyjskiej za główne zagrożenie dla Sojuszu.