Według Komendy Stołecznej Policji, mężczyzna od samego początku zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji i współpracował z funkcjonariuszami, deklarując przy tym chęć pomocy w ustaleniu, co naprawdę zaszło.
Policja podała, że dwie kolejne osoby, pod które ktoś się podszył, mają otrzymać status pokrzywdzonych.
Czytaj więcej
Rząd nie może zbagatelizować sprawy wejścia policji do mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, bo obecna koalicja rządząca...
Sprawą zajmują się policjanci z Warszawy, Centralnego Biura Śledczego Policji, specjaliści ds. cyberprzestępczości oraz prokuratura. Z doniesień wynika, że działania były prowadzone na szeroką skalę i wymagały dokładnego przygotowania, a część śladów prowadzi za granicę. „Analizie poddawane są także hipotezy dotyczące możliwego udziału tzw. wątku wschodniego” – czytamy.
O sprawie zrobiło się głośno w związku z interwencją policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika. Policjanci użyli wówczas środków przymusu bezpośredniego wobec przebywającej w lokalu kobiety. Krytycznie na akcję policji zareagowali m.in. politycy opozycji, w tym wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który ocenił, że kilku dni „wtargnięcie Policji do mieszkania redaktora Tomasza Sakiewicza i nieuzasadnione skucie jego asystentki jest skandalem, który musi zostać wyjaśniony, podobnie jak wszystkie wcześniejsze i mniej medialne interwencje wobec innych dziennikarzy czy pracowników”.
Tomasz Sakiewicz: Rosjanie muszą tylko zadzwonić na 112
Tomasz Sakiewicz odniósł się do sprawy w niedzielę w mediach społecznościowych. „Jeżeli za atakiem na moje mieszkanie stoją rosyjskie służby, tzn., że policja pod wpływem rosyjskich służb wpadła bez nakazu do biura redaktora naczelnego, pozbawiła wolności i poniżyła niewinną kobietę, a do bezprawnych działań na zlecenie Moskwy, przygotowała się ukrywając swoją tożsamość i łamiąc masę przepisów” – napisał w serwisie X. „Rosjanie już nie muszą wysyłać dronów i rakiet, żeby zdestabilizować państwo. Wystarczy, że zadzwonią na 112” – dodał w kolejnym wpisie.
Tekst jest aktualizowany