Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w środę nadał ukraińskiemu Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorową nazwę „Bohaterów UPA”.

UPA, czy Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za rzeź wołyńską, czyli masowe zbrodnie na ludności polskiej na Wołyniu.

Wołodymyr Zełenski gloryfikuje UPA. Wniosek o odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego

Przedstawiciele opozycji w Polsce ocenili decyzję Zełenskiego jako skandaliczną. W czwartek rano szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek oficjalnie zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego z apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia państwowego RP, przyznanego ukraińskiemu politykowi w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Czytaj więcej

Elitarna ukraińska jednostka otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Decyzja Wołodymyra Zełenskiego

Z kolei były prezydent Lech Wałęsa ocenił w mediach społecznościowych, że „wyróżniając bandytów z UPA” Zełenski ubliżył jemu oraz wszystkim pomordowanym Polakom. „W związku z tym publicznie zdjąłem flagę ukraińską z piersi. Narodowi nadal będę pomagał w walce z sowietami. Prezydentowi Zełenskiemu odmawiam wsparcia!” – napisał Wałęsa na Facebooku.

Miano „Bohaterów UPA”. Jak polskie władze zareagowały na decyzję Wołodymyra Zełenskiego

Po początkowym milczeniu do sprawy odnieśli się także przedstawiciele polskich władz. W przesłanym Wirtualnej Polsce stanowisku Ambasada RP w Kijowie, na czele której stoi Piotr Łukasiewicz, oświadczyła, że „niektóre postacie uznawane w Ukrainie za symbole antysowieckiego ruchu oporu są w polskiej pamięci historycznej postrzegane jako osoby odpowiedzialne za zbrodnie wojenne i mordy na ludności polskiej”, ale „każde państwo ma prawo kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów, przy świadomości konsekwencji takich decyzji w relacjach międzynarodowych”.

Czytaj więcej

Podcast „Przystanek Historia”: Huta Pieniacka. „Wszyscy ci ludzie zostali zabici”

Później pojawiła się informacja, że doszło do spotkania wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem, a podczas tej rozmowy strona polska wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec decyzji władz Ukrainy. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór na platformie X napisał, że resort jednoznacznie negatywnie ocenia nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.

Prezydent Karol Nawrocki: Nie można gloryfikować UPA

Głos zabrał także prezydent Karol Nawrocki. Ocenił on, że Wołodymyr Zełenski „dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. – To dowód na to, że ci, którzy mówili, iż Ukraina powinna wchodzić bez żadnych oczekiwań do UE, bardzo się mylili. Prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina, pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z UPA, nie jest gotowa, by być częścią rodziny europejskiej – mówił prezydent.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: „Bohaterowie UPA”. Wołodymyr Zełenski pozbawia Polskę złudzeń

Karol Nawrocki podkreślił, że w rodzinie europejskiej „nie można gloryfikować UPA, bandytów, morderców, którzy mordowali kobiety, dzieci, Polaków”. Prezydent zaznaczył, że Polska ma prawo kształtować swoją politykę pamięci. – Dlatego bardzo poważnie odniosłem się do apelu narodu polskiego i posła Grzegorza Płaczka – oświadczył. – 8 czerwca odbędzie się posiedzenie kapituły Orderu Orła Białego i zaproponowałem, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – poinformował prezydent.

Premier Donald Tusk ocenił, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego „narusza naszą wrażliwość historyczną i niepotrzebnie znowu wynosi na taki dość niepokojący poziom kwestie tych różnic historycznych”. – Prezydent Zełenski i nasi ukraińscy przyjaciele muszą być świadomi, co znaczy, z punktu widzenia każdej Polki, każdego Polaka, to ponure dziedzictwo UPA. Ta decyzja jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji – ocenił.

Rzeź wołyńska

Rzeź wołyńska

Foto: PAP

Gen. Roman Polko o sprawie apelu o odebranie Zełenskiemu orderu: Nie sięgałbym po tę broń ostateczną

W piątek w rozmowie z „Faktem” inicjatywę, by odebrać Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego za nadanie ukraińskiej jednostce miana „Bohaterów UPA” komentował gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u. Ocenił on, że na sporze Polski i Ukrainy najbardziej skorzysta Rosja. – Z pewnością propaganda rosyjska to wykorzysta – prognozował.

– Ja bym był skłonny bardziej do wykorzystania innych narzędzi, przede wszystkim nacisków dyplomatycznych – mówił Polko, zastanawiając się, czy ktoś z Polski zadzwonił do Wołodymyra Zełenskiego, by powiedzieć mu, że „tego typu działanie jest niedopuszczalne”.

Czytaj więcej

Polska protestuje po decyzji Zełenskiego. Chodzi o „Bohaterów UPA”

– Nie sięgałbym po tę broń ostateczną – oświadczył generał, odnosząc się do odebrania orderu. – Polacy domagają się sprawiedliwości, domagają się reakcji na tego typu działania, ale lepiej by zabrzmiało, gdyby to strona ukraińska wycofała się z tej błędnej decyzji – kontynuował w rozmowie z „Faktem”.

Jednocześnie gen. Roman Polko ocenił, że ze strony Polski „powinna być mocna reakcja” na krok Zełenskiego. – Naprawdę mamy wiele kart atutowych, udzielamy wsparcia Ukrainie, jesteśmy w bezpośrednich relacjach – argumentował wojskowy, wskazując przy tym na rolę polskiej ambasady w Kijowie oraz ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Gen. Roman Polko: Niesamowite, że Wołodymyr Zełenski nie rozumie wojny propagandowej

– Należało uświadomić prezydentowi Zełenskiemu, że tego typu działanie jest na korzyść ruskich trolli, które od początku tej wojny robią wszystko, żeby wbić klin między Polskę i Ukrainę – powiedział „Faktowi” Polko. – Tego typu decyzja jak nadanie imienia bandytów z UPA jednostce wpisuje się w tę narrację kremlowską i wręcz w jakiś sposób uwiarygadnia tezę o jakiś faszystowskich zamiarach, tendencjach czy wspomnieniach, które gdzieś tam u kogoś się budzą – dodał.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki chce odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jest reakcja Donalda Tuska

Gen. Polko powiedział też, że zgadza się z Lechem Wałęsą „w 100 proc.”. Zastrzegł, że były prezydent nie ma narzędzi, którymi dysponują prezydent i rząd. – Wiedzieliśmy, że tam taka myśl dojrzewa, czyli na tym etapie, kiedy te informacje do nas docierały, należało po prostu postawić konkretne żądania i przekazać panu prezydentowi Zełenskiemu, jakie będą konkretne reakcje, a przede wszystkim (...) w jaki sposób to wpłynie na psucie relacji między Polakami a Ukraińcami i wpisywanie się w narrację kremlowską – mówił.

– To jest niesamowite, że prezydent Zełenski nie rozumie tej wojny informacyjnej, wojny propagandowej, którą prowadzi rosyjska strona. Z jego strony, tak samo jak i z polskiej, wszystkie problemy należy raczej odsuwać na bok i skupić się na tym, co jest największym zagrożeniem – powiedział w rozmowie z „Faktem” Wołodymyr Zełenski.

Rzeź wołyńska. UPA w latach 1943-1945 dokonała ludobójstwa na Polakach

W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce w lecie 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.

Zbrodnia wołyńska - liczba ofiar w przedwojennym woj. wołyńskim w 1943 r.

Zbrodnia wołyńska - liczba ofiar w przedwojennym woj. wołyńskim w 1943 r.

Foto: PAP

W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, które zostały zablokowane przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczną się działania ekshumacyjne.

Na Ukrainie UPA jest przedstawiana jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.