Burzę wywołał m.in. Sławomir Mentzen. „Słuchajcie, artyści. Wielu z was wypowiada się publicznie, z nieukrywanym poczuciem wyższości, w sprawach, o których nie macie zielonego pojęcia. Do tego z pogardą traktujecie ciężko pracujących i finansujących was ludzi, którzy muszą na was płacić, nawet gdy zarabiają mniej od was. Nie macie do tego żadnych podstaw. Jeśli jesteś aktorem, to znaczy, że umiesz ładnie czytać napisany przez kogoś tekst, potrafisz udawać kogoś, kim nie jesteś i pajacować na scenie tak, żeby publiczności się podobało. Nie jesteś w niczym lepszy od magazynierów, sprzedawców, kelnerów i rolników. Wiedzę o prawdziwym świecie masz nawet zwykle mniejszą niż oni. Ładnie czytasz z kartki i tyle” – napisał w mediach społecznościowych. 

Czytaj więcej

Marta Cienkowska: Opłata reprograficzna nie wpływa na ceny sprzętu

Mentzen o artystach

„Jeśli chcecie naszych pieniędzy, to twórzcie sztukę, za którą sami będziemy chcieli płacić. Malujcie ładne obrazy, nagrywajcie dobre piosenki, twórzcie dobre filmy i spektakle. Róbcie dobrze to, na czym się znacie. I nie dziwcie się, że ciężko pracujący ludzie, których traktujecie z wyższością, nie chcą dać się wam obrabować, żebyście mogli dalej obrażać ich za ich własne pieniądze” – dodał Mentzen.

Na wpis polityka zareagowała Unia Teatrów Polskich, w piśmie podpisanym przez prezes Ewę Pilawską. „Odnosząc się do opublikowanego przez Pana wczoraj wpisu w mediach społecznościowych, który (jako komentarz do przyjętego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny) obraża wszystkich ludzi kultury, Unia Polskich Teatrów apeluje o zaprzestanie mowy nienawiści wobec twórców i niemanipulowanie opinią publiczną w celu uzyskania politycznych korzyści” – czytamy w stanowisku. 

Ewa Pilawska: dla artystów ok. 5 mln rocznie, pensje i diety posłów 100 mln zł

„Przejdźmy do faktów, które w swojej politycznej narracji Pan pomija. Fakty są takie, że ustawa o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny będzie kosztować budżet państwa w 2027 r. około 5,06 miliona złotych (czyli około 0,00055 proc. całkowitego budżetu państwa). Pieniądze trafią do około 20 000 osób z branży artystycznej. Dla porównania – pensje i diety 460 posłów kosztują rocznie ponad 100 milionów złotych” – napisała prezes Ewa Pilawska. 

Prezes Pilawska przypomina, że „sektor kultury wytwarza około 4 proc. polskiego PKB, a statystyki pokazują twarde dane, jak wiele osób korzysta z efektów pracy twórców”. „Ustawa wprowadza przepisy, które obejmą jedynie najbiedniejszych twórców, którzy w roku nie zarabiają więcej niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia w kraju. Ustawa nie przekazuje im środków finansowych, a jedynie dopłaca część do obowiązkowej składki społecznej i zdrowotnej, bezpośrednio do ZUS” – kontynuuje. 

Czytaj więcej

Brak ustawy o teatrze to absurd

Ewa Pilawska wytyka przy tym Mentzenowi „demagogiczną retorykę” – „zgodnie z którą wszyscy obywatele mogliby powiedzieć: »Politycy, posłowie, jeśli chcecie tworzyć prawo, to róbcie to tak dobrze, żeby ludzie sami chcieli wam płacić za dobre ustawy, rozwój naszego kraju. Zrezygnujcie z pensji, diet, przywilejów, ryczałtu na biura poselskie«”.

Preisner pyta, co Mentzen czytał, oglądał, na czym się wychował

Do słów Mentzena odniósł się też Zbigniew Preisner. – Jako darmozjad całe życie utrzymuję się wyłącznie z mojej pracy. Z pracy kompozytora. Jako darmozjad płaciłem składki od lat 80. Od początku minimalne, ale płaciłem. Dziś mam 71 lat. Otrzymuję emeryturę, z której jestem zadowolony. Niewiele mi pomoże, ale też mi nie zaszkodzi. 3 tys. 100 zł. To i tak jest wiele, bo moja mama, która ma 98 lat, ma 1,5 tys. zł – powiedział w nagraniu, opublikowanym na Facebooku. 

– Pytam się pana Mentzena, na czym pan się wychowywał? Co pan czytał? Jaką poezję pan czytał? Jakie filmy pan zobaczył? Jakiej muzyki pan słucha? Chyba że pan nic nie czyta i nie słucha. Tak bym podejrzewał. Nawiasem mówiąc, jeżeli pan słucha i czyta, i ogląda, to to zrobili artyści. To zrobili ludzie, których pan nazwał nierobami. Więc jako naczelny nierób tego kraju mówię do pana: wie pan, co? Niech pan może przeczyta coś. Niech pan może pójdzie po rozum do głowy. Dobra? Chciałbym zobaczyć świat, Polskę bez artystów. To jest haniebne i żałosne, co pan powiedział – stwierdził Preisner. 

Czytaj więcej

Zbigniew Preisner: Nakrętki do butelek ważniejsze od artystów?

Szczepkowska: Mentzen odbiorca badziewia

Stanowisko zajęła także Joanna Szczepkowska, oceniając, że wpis Mentzena to „gniot”. 

„Panie Menzten, postaram się jasno i prosto jak do człowieka, któremu się podoba tylko szuka za drogie bilety. Sztuka to takie coś, co się rodzi z wyobraźni. Wyobraźnia to takie coś, co nie działa jak bankomat. Badziewie w sztuce tworzą ci, którzy kierują się zarabianiem. Rynek zalewa takie właśnie badziewie. Zalewa, bo są odbiorcy badziewia,  jak na przykład pan” – napisała na swoim koncie na Facebooku.

Niech pan może przeczyta coś. Niech pan może pójdzie po rozum do głowy. Dobra? Chciałbym zobaczyć świat Polskę bez artystów. To jest haniebne i żałosne, co pan powiedział"

Zbigniew Preisner do Sławomira Mentzena

Joanna Szczepkowska podaje przykład Renoire’a. „Ten artysta nie potrafił na siebie zarobić. Natomiast mimo to malował. Jego obrazy dzisiaj są warte ponad 100 milionów dol.. Mam nadzieję, że ta suma do pana dotrze, bo obrazy Moneta niekoniecznie. (…) No więc artystą złodziejem to ty jesteś, cwaniaczku, który zarabiasz na polityce naciągając wyborców na takie populistyczne kawałki” – podsumowała.