Pierwsza część rozmowy zaczyna się od reakcji na decyzję prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do bohaterów UPA. Szułdrzyński zauważa, że wywołało to w Polsce powszechne oburzenie. Najmocniej po stronie prawicy zareagował sam Karol Nawrocki, proponując odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kolanko odczytuje to nie tylko jako reakcję na bieżący kryzys, ale też jako element walki o przywództwo na prawicy. Jego zdaniem to właśnie prezydent nadał dziś ton całemu obozowi  prawicy i postawił jednocześnie w niewygodnej sytuacji premiera Tuska. Ten sam mechanizm widać w sprawie sędziego Kapińskiego. Tu nie chodzi tylko o jedną nominację, tylko o spór pokoleniowy. Kolanko i Szułdrzyński mówią wprost, że Nawrocki pokazał, iż „nie będzie słuchać boomerów na prawicy”. Dla starszej generacji PiS i dawnej prawicy sprawa Lecha Wałęsy i dawnych sporów lustracyjnych nadal ma ciężar symboliczny. Dla prezydenta – rocznik 1983 – ten świat jest już czymś znacznie mniej formującym.  

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Karol Nawrocki chce odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jest reakcja Donalda Tuska

Ustawa dla artystów to gotowy prezent dla wkurzonej klasy średniej 

Tematem odcinka jest też ustawa o wsparciu dla najgorzej zarabiających artystów, która w tym tygodniu wyszła z rządu. I którą firmuje minister Cienkowska. Szułdrzyński przypomina, że temat jest stary, środowiska twórcze od lat podnosiły problem głodowych emerytur i nieregularnych dochodów, a podobne pomysły krążyły już za czasów Piotra Glińskiego. Kolanko nie kwestionuje samego problemu, ale bardzo mocno podważa moment i konstrukcję tego rozwiązania. Co gorsza, pojawia się dokładnie wtedy, gdy klasa średnia jest mocno wkurzona  i może postawić premierowi Tuskowi pytanie, dlaczego właśnie artystom ma dopłacać. Tu rozmowa wraca do stałego motywu ostatnich odcinków: frustracji ludzi, którzy nie czują, by obecna władza poprawiała ich realne życie. Kolanko mówi wprost, że z punktu widzenia takiego wyborcy przekaz jest prosty: „dlaczego tamci mają mieć dopłatę, a nie ja?”. I właśnie dlatego ten projekt, niezależnie od intencji, w politycznym sensie wygląda jak igranie z ogniem.

Czytaj więcej

Rząd dopłaci artystom do składek ZUS. Projekt ustawy przyjęty

Kraków to nie tylko wypadek przy pracy 

Końcowa część odcinka wraca do Krakowa i referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego. To dla rozmowy jeden z najważniejszych punktów. Szułdrzyński przytacza zasłyszaną opinię, że część wyborców poszła głosować nie dlatego, że chciała otworzyć PiS-owi drogę do miasta, ale właśnie dlatego, że wiedziała, iż tego ryzyka nie ma — i mogła spokojnie wyrazić frustrację.

Czytaj więcej

Sondaż: Andrzej Duda po Aleksandrze Miszalskim. Albo Grzegorz Braun

Kolanko potwierdza, że nałożyły się tu czynniki lokalne i krajowe: strefa czystego transportu, polityka miejska, zatrudnianie swoich ludzi, wzrost cen biletów, ale też ogólne znużenie wyborców koalicji. I dodaje coś ważniejszego: problemem nie jest samo odwołanie prezydenta, tylko reakcja KO, która sprowadza się znów do mantry o tym, że zawiodła komunikacja.