Reklama

40 min. 48 sek.

Prezydent kontra boomerzy na prawicy, Tusk ma problem nie tylko z Krakowem

Czy Karol Nawrocki, forsując własną decyzję w sprawie pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, pokazał, że nie zamierza już słuchać starszych autorytetów prawicy? Jak politycznie rozegrać oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwy jednostki wojskowej odwołującej się do UPA? I dlaczego referendum w Krakowie powinno być dla premiera Donalda Tuska większym sygnałem alarmowym niż tylko w kontekście odwołania prezydenta Miszalskiego?

Pierwsza część rozmowy zaczyna się od reakcji na decyzję prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do bohaterów UPA. Szułdrzyński zauważa, że wywołało to w Polsce powszechne oburzenie. Najmocniej po stronie prawicy zareagował sam Karol Nawrocki, proponując odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kolanko odczytuje to nie tylko jako reakcję na bieżący kryzys, ale też jako element walki o przywództwo na prawicy. Jego zdaniem to właśnie prezydent nadał dziś ton całemu obozowi  prawicy i postawił jednocześnie w niewygodnej sytuacji premiera Tuska. Ten sam mechanizm widać w sprawie sędziego Kapińskiego. Tu nie chodzi tylko o jedną nominację, tylko o spór pokoleniowy. Kolanko i Szułdrzyński mówią wprost, że Nawrocki pokazał, iż „nie będzie słuchać boomerów na prawicy”. Dla starszej generacji PiS i dawnej prawicy sprawa Lecha Wałęsy i dawnych sporów lustracyjnych nadal ma ciężar symboliczny. Dla prezydenta – rocznik 1983 – ten świat jest już czymś znacznie mniej formującym.  

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama

Powiązane

Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama