W nocy, w czasie rosyjskiego ataku na obwód odeski, jeden z dronów naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii i uderzył w blok w Galați, wywołując pożar. W ataku ranne zostały dwie osoby.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Rosja musi liczyć się z tym, że jej drony będą przekraczać granice Ukrainy
– To jest ciąg dalszy tego, co się dzieje od wielu już lat i w ostatnim czasie dzieje się coraz bardziej – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz pytana o incydent w państwie NATO. – Rosja eskaluje swoje działania, atakuje tereny przygraniczne. Jeśli jest atak na miasto kilkanaście kilometrów od granicy, to musi się liczyć z tym, że jakieś drony przekroczą tę granicę i myślę, że nie jest to wbrew woli rosyjskiej i wbrew jej interesom – dodała.
Czytaj więcej
Na czym polega szkodnictwo i dlaczego trudno je udowodnić? Ppłk. dr Marek Świerczek, były oficer ABW analizuje instrukcję rosyjskich służb dla kola...
Według minister funduszy i polityki regionalnej Rosja „chce pokazać, że wojna jest groźna dla nas wszystkich” i że „mamy przestać wspierać Ukrainę i zacząć myśleć w takich kategoriach, że pokój na zasadzie, że Rosja podbija Ukrainę to jest rozwiązanie”. – To nie jest rozwiązanie, to jest sytuacja, w której wojska rosyjskie poszłyby dalej – dodała.
Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę na „coraz gorszą sytuację gospodarczą w Rosji”. – Ukraińcy atakują cele w Rosji na ogromną skalę. Rafinerie ropy, infrastrukturę eksportu ropy. To oznacza, że Rosja traci swoje główne źródło dochodów do budżetu. Oni reagują coraz bardziej agresywnie, wiele wskazuje na to, że przygotowują się do mobilizacji kolejnej – oceniła.
Według minister Władimir Putin musi dziś reagować na to, że zamiast osiągać postępy na Ukrainie musi się cofać i na to, że Rosja nie jest w stanie ochronić się przed ukraińskimi atakami dronów. – Reaguje eskalacją i włączaniem kolejnych (krajów) w tę agresję – oceniła.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Rosja cały czas przekonuje, że nie atakuje, tylko się broni
Jednocześnie Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że NATO w reakcji na działania Rosji powinno „zbroić się i pokazywać naszą jedność”. – Rosja chce, abyśmy się pokłócili, najlepiej również z Ukrainą, żebyśmy zamiast zbroić zaczęli się wycofywać – oceniła. Jednocześnie zwróciła uwagę, że Rosjanie widzą, iż „wspólnota Zachodu jest w trudnym momencie”. W tym kontekście przypomniała, że USA zmniejszyły w 2025 roku o tysiąc żołnierzy swoją obecność wojskową w Rumunii. – Rosjanie próbują w te szczeliny włożyć taką dźwignię i to rozsadzić od środka – stwierdziła.
Drony używane przez armie Rosji i Ukrainy
– Powinniśmy się zbroić, wspierać Ukrainę, bo Rosja jest naprawdę groźna – podsumowała.
Pytana o niedawną decyzję rosyjskiej Dumy, która zmieniła prawo, pozwalając rosyjskiej armii interweniować poza granicami Rosji w obronie mniejszości rosyjskiej, Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że jest to stale utrzymywana narracja, zgodnie z którą Rosja nie atakuje, tylko się broni. – Broni się przed złym Zachodem, faszystami ukraińskimi, którzy atakują Rosjan. To jest ciąg dalszy tego samego, coraz bardziej wyeskalowany. Oni nas próbują zastraszyć. My nie powinniśmy dać się zastraszyć – stwierdziła.