Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej – Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” – honorowego miana „Bohaterów UPA” wywołała zdecydowany sprzeciw polskich władz. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalny protest, a wiceminister Marcin Bosacki spotkał się w tej sprawie z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem. Resort dyplomacji oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenili ten krok jako błąd, który godzi w pamięć ofiar i szkodzi relacjom Polski i Ukrainy.
Głos zabrał również premier Donald Tusk, który wskazał na powagę sytuacji i zaapelował o odpowiedzialność do liderów obu stron.
Tusk o decyzji Zełenskiego ws. UPA
Szef rządu zaznaczył, że decyzja ukraińskiego prezydenta uderza w relacje obu państw i ignoruje polską perspektywę historyczną. - Mamy bardzo poważny problem. Decyzja prezydenta Zełenskiego oczywiście narusza naszą wrażliwość historyczną i niepotrzebnie znowu wynosi na taki dość niepokojący poziom kwestie tych różnic historycznych, interpretacji – wskazał Donald Tusk. Premier podkreślił, że choć „każdy naród ma prawo do swoich interpretacji”, to strona ukraińska musi brać pod uwagę odczucia Polaków.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym nie jest gotowa aby być częścią rodziny europejskiej - powiedział...
- Prezydent Zełenski i nasi ukraińscy przyjaciele muszą być świadomi, co znaczy, z punktu widzenia każdej Polki, każdego Polaka, to ponure dziedzictwo UPA. Ta decyzja jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji – ocenił premier.
Order Orła Białego prezydenta Ukrainy. Premier komentuje pomysł Karola Nawrockiego
Donald Tusk odniósł się także do reakcji prezydenta Karola Nawrockiego, który zaproponował odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Odznaczenie zostało mu przyznane wcześniej przez prezydenta Andrzeja Dudę. - Informacja, że prezydent Nawrocki reaguje na to z propozycją odebrania Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, przyznanego mu przez prezydenta Dudę, jest równie niepokojącym krokiem – stwierdził Tusk.
Premier zaapelował do obu polityków o zmianę podejścia i powstrzymanie eskalacji. - Ja bardzo bym chciał, aby prezydenci naszych krajów mądrze dbali o to, by nasze relacje były jak najlepsze. Dla Polski i Ukrainy nasza współpraca, sojusz wobec zagrożenia rosyjskiego to jest coś bezcennego – zaznaczył szef rządu.
Czytaj więcej
Wołodymyr Zełenski popełnił błąd, to jest fakt – powinien rozumieć wrażliwość historyczną Polaków, zwłaszcza, że Polska jest krajem, który najbardz...
Tusk o rosyjskim zagrożeniu
W ocenie Donalda Tuska w obecnej sytuacji geopolitycznej należy utrzymać sojusz przeciwko agresji Rosji. - Ciągle mamy szansę przełamać te ponure elementy naszej historii, które ciążyły nad naszymi relacjami. Ale to wymaga wyobraźni, wrażliwości i od jednego i od drugiego. Oczekiwał bym od obu prezydentów, aby potrafili wznieść się ponad te historyczne emocje i próbować jednak budować tę trudną, ale konieczną przyjaźń, współpracę polsko-ukraińską. Bo bez tego jedni i drudzy stracimy – ostrzegł premier.
Zdaniem premiera, brak porozumienia między Zełenskim a Nawrockim doprowadzi do sytuacji, w której „na Kremlu będą mieli powód do radości”. Donald Tusk wyraził nadzieję, że obaj zrozumieją „powagę sprawy”. - Każdy kto będzie podkładał ogień pod relacje polsko-ukraińskie, czy to jest Ukrainiec, czy to jest Polak, robi fatalny błąd – podsumował Donald Tusk. Premier dodał, że rolą „każdego mądrego człowieka po obu stronach granicy jest tonowanie nastrojów”, ponieważ „przeciwnik jest jeden”.