Chodzi o elektroniczne opłaty e-toll za przejazdy po płatnych odcinkach dróg w Polsce. Obecnie musi je uiszczać każdy właściciel, użytkownik, posiadacz autobusu niezależnie od jego dopuszczalnej masy całkowitej, a także pojazdu samochodowego i zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Dotyczy to także aut osobowych z przyczepą kempingową.
Opłaty nie są małe – koszt przejazdu najszybszą trasą z Krakowa do Chłapowa nad Bałtykiem może wynieść ok. 300 zł, a z Warszawy do Sopotu – ponad 200 zł. Od lutego sieć dróg objętych systemem opłat e-toll rozszerzyła się o 645 kilometrów i obecnie obejmuje 5870 kilometrów dróg.
Zmiana w sprawie aut z przyczepą możliwa jeszcze przed wakacjami
Kierowcy od lat wskazywali na absurdalność takiego samego traktowania ciężarówek i kamperów czy aut z przyczepami kempingowymi. Jest szansa, że to się zmieni jeszcze przed tegorocznymi wakacjami.
Sejm uchwalił bowiem nowelizację ustawy o drogach publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Wyłącza ona pojazdy samochodowe specjalne kempingowe oraz zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy specjalnej kempingowej, wykonujące przejazd w ramach turystyki indywidualnej. Po zmianach za samochód osobowy ciągnący przyczepę nie trzeba będzie płacić myta. Podobnie jak za przyczepę podłodziową czy lawetę wykorzystywaną do celów prywatnych.
Wyłączenie ma obejmować także pojazdy spoza Polski, co ucieszy głównie Czechów, którzy polubili wakacje nad polskim morzem.
Za przyjęciem tej korzystnej dla obywateli nowelizacji zagłosowali prawie wszyscy posłowie, tylko jeden był przeciw.
Czytaj więcej
Ograniczenie kontaktu z innymi oraz swoboda w wyborze miejsca to największe zalety mobilnych hoteli.