Reklama
Reklama

Gest ambasadora USA Toma Rose’a wielu – i słusznie – uznało za ingerencję w polską politykę i suwerenność. Jednak taktyka Włodzimierza Czarzastego wobec Donalda Trumpa jest ryzykowna. Może przynieść zyski Lewicy, ale już zaszkodzić koalicji i skomplikować relacje z USA.

Dopóki za uleganie partii napiętnowane mają być tylko zarządy, a politycy - domagający się stanowisk lub pieniędzy - pozostaną bezkarni, raczej niewiele się zmieni.

Krytyka spadła z najmniej spodziewanej strony. Z samego centrum starego, liberalnego Zachodu.

„Bo mógł” – ta odpowiedź, boleśnie prosta, ale jedyna, kołacze się w mojej głowie, gdy mierzę się z materiałami i obrazami związanymi ze sprawą Jeffreya Epsteina.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    3 418,68

    0,77%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    8 971,82

    0,74%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    31 292,93

    1,17%

    przejdź do notowań
  • DJI

    49 910,07

    0,01%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    23 103,36

    0,06%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 349,30

    0,01%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,2103

    0,00%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,5347

    0,00%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,6005

    0,00%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    68,29

    0,31%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    13 107,00

    0,36%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    5 032,99

    1,37%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama